połóż mi nienamacalną dłoń na sercu
otoczonym złą pogodą
w dzisiejszym oknie
zaśnieżonym
usłyszysz mocne bicie
pustych przedsionków
szukam w nim miejsca dla dwojga
nieistniejÄ…cych nas
daremnie
dziś tylko księżyc
odbija twój czule kochający wzrok
na wieczornym epitafium
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 7
Data dodania: 19.12.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Droga Moniu,
a ja przyznam, że jest w Twoim wierszu coś niesamowicie ujmującego, coś z dziewczęcej wrażliwości.
"połóż mi nienamacalną dłoń na sercu
otoczonym złą pogodą"
Połóż, a dalej jak gdyby 'zostań!', 'bądź!'.
Silnie uderza "epitafium", którego użyłaś w ostatnim wersie. Podkreśla nieistnienie podmiotu lirycznego i osoby, którą tak bardzo podmiot chciałby móc mieć w swoim sercu, a z jakichś przyczyn nie może. Podkreśla śmierć związku(?), relacji(?) wytworzonej niegdyś z osobą, której dłoń podmiot chciałby odczuć na swoim sercu. A może i nawet nigdy nic było, może to tylko biedny podmiot i marzenia z jego głowy, które skonfrontowane z rzeczywistością umarły...
Z drugiej strony pojawia się motyw księżyca, który symbolizuje miłość i szaleństwo. I jest czuły wzrok kochanka - powiązany z epitafium. A więc kiedyś coś jednak było... .
Dziś podmiotowi zostały jednak tylko zaśnieżone okna i uczucie braku kogoś, kto był, kto mógł być, miał(?) być...
Już wcześniej miałam napisać od siebie parę słów, przez zaniedbanie robię to dopiero teraz.
Pozdrawiam CiÄ™ serdecznie,
Astralka
Ps! I byłabym zapomniała - sama symbolika złej pogody wokół serca, metaforyczności dotyku tego serca przez nienamacalną dłoń - wszystko to świadczy o głębokim przemyśleniu tego, co chciałaś napisać; o poetyckiej samoświadomości.
Raz jeszcze pozdrawiam,
Astralka
Użytkownik ocenił pracę na 3
Nie przekonał mnie Twój utwór. Nie wywołał we mnie żadnych emocji. Według mnie nie dopracowałaś go Moniko.
Już w pierwszej strofie nie widzę przekonania o tym, o czym jest ten wiersz. "połóż mi nienamacalną dłoń na sercu" jest ciekawym wersem, piszesz o położeniu czegoś nienamacalnego, czyli czegoś, czego nie można dotknąć, jednocześnie dłoń kojarzy własnie nam się z jednym ze zmysłów. Metafora może więc pochłonąć czytelnika, jeśli pozna on jej dalsze części. Niestety kolejne wersy zabijają ten potencjał.
Podoba mi się za to dalsza część. Bardzo wyraziste, bicie serca pogłębiane echem pustych przedsionków, same przedsionki też mogą mieć podwójne znaczenie.
Reszta mnie nie przekonuje. Ani nie zmusza do myślenia, ani w jakikolwiek sposób pobudza. Szkoda, żeby te słowa były napisane daremnie.
Zdziwiłem się zakończeniu. Czy na pewno epitafium? Napis grobowy? Przekonaj mnie.
mały błąd w pierwszym wersie.. 'zaśnieżonym' powinno być ; )
Masz na myśli ostatni wers pierwszej strofy, tak?
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46600 | Użytkownicy: 3568
Online(27): 17 gości i 10 zarejestrowanych:
exother, Stefan B., Darksio, Kamil M. Jaszczak, Viva_El_Amor, dezerter89, Patrrryk.Swayze, breloczek24, JuliaMaj, Pawlak
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl