Zoso
01 12 2011 (13:55:45)
Użytkownik ocenił pracę na 5
hej Saro,
emocje - to słowo pierwsze nasunęło mi się po kilku odczytach twojej błyskawicznej pracy. błyskawicznej, jednak zawierającej w sobie ogromne połacie kobiecości, wyrzutu do samej siebie i przede wszystkim siebie, wiele zła, marzeń i niedokończonego życia - które mogło się potoczyć zupełnie inaczej. widziałem kobietę, która spieprzyła związek - facet był dla niej dosłownie wszystkim, pokazał jej niebo, niebo inne - miłosne, uczuciowe, niebo składające się tylko z niej i z niego.
bohaterka jednak zakleiła oczy powiekami, oślizgła folia i cały metaforyzm tej części wiersza składa się dla mnie na wniosek jakiejś zdrady, niedomówienia, może zbyt dużego ego i wymagań od drugiej osoby - w każdym razie tych powiek egoizmu nie dało się już cofnąć, odlepić, rozciąć. może i był jakiś sposób (słodki i urozmaicający nożyk do rozcinania listów - który również może nieść za sobą metaforyczne znaczenie) - jednak nie dało się go podnieść, znaleźć, odszukać - nie widać go, bo powieki wciąż zalepiają świeży i racjonalny, przede wszystkim - miłosny punkt widzenia.
końcówka wydaje mi się być pisana z papierosem w ustach, na balkonie, środkiem nocy - ze łzami w oczach podmiot liryczny oznajmia sobie samej jak i adresatowi - nie zasługuję by z Tobą być. dojrzała prosta wymowna puenta, która zostawia czytelnika w smutnym, jednak bardzo emocjonalnym, dorosłym i poetyckim zamyśleniu. świetna praca, nie mam się do czego przyczepić - bardzo dobre, wysmakowane, wyważone emocje - dobre pióro, ciekawy warsztat. fajnie się ciebie czyta, Saro,
Zoso