Pseudonim: Zoso
Imię: K-
Napisanych prac:
- wiersze: 77

Średnia ocen: 5.3
Użytkownik uzyskał: 199 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Insomnia" 09.01.2011
"Moulin Matilda" 11.01.2011
"Notting Angel" 14.01.2011
"Heaven's Kitchen" 16.01.2011
"Ostatni Prezent" 19.01.2011

Inne prace tego autora:
"Igieł pełne poduszki" 07.03.2011
"Emigrantka" 27.01.2011
"Liryczna ułomność" 24.07.2012
"Trochę jeszcze krwawię" 27.05.2015
"Szyba granatem malowana" 22.03.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Poeta

pisać to on umiał sącząc tę jego cholerną whisky może to przez nią może przez moje łóżkowe kaprysy nie zbieramy już dzisiaj jagód na balkonie co wieczór inaczej smakowały jego zmierzwione włosy dłonie samym drżeniem otwierały mi usta podbródek miał zawsze na lewej prawą obejmował mój nadgarstek zawsze tak samo pisał wyobraźnią wzrokiem zapachem pisał wszystkim tylko nie dłońmi którymi co wieczór inaczej błyskiem z prawego oka pieścił mnie do trzystu szaleństw albo i kropelkę mocniej za kropelką spijał wilgoć z drżących łydek bioder kolan spod kolan oplatał mnie sznurem swojego talentu jak niewolnicę jakąś cholera jasna a ja dawałam się uwodzić porywać podniecać rozkładać z dnia na dzień intensywniej przyznam się jednak po głębszym alkoholowym oddechu że ja wieczory wciąż spędzam samotnie i wyszepcę na palcach że wciąż mam ochotę wpleść się w jego gęste poszarpane i usnąć otulona cynicznym uśmiechem nie oczekując przeprosin



Płeć: mężczyzna
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 10.11.2011r.

1     

Robert Kalinowski Użytkownik wpmt 12 11 2011 (22:44:52)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Cześć Zoso, no dzisiaj mogę sobie swobodnie poczytać, o wierszach jakie lubię. Lubię taki klimat, ale ty doskonale o tym wiesz. Swoboda która jest totalna, idealnie poprowadzono tutaj każde słowo, nie ma tutaj żadnego patosu ani sztuczności, gdzie dzisiaj stała się, domeną niektórych osób piszących (nawet tutaj na portalu). Każdy podejdzie do tego wiersz inaczej, każdy inaczej go zrozumie...i to jest piękne...
Cholera nawet nie mam się czego przyczepić, nie widzę tutaj, ani jednego błędu. Nie mogę nic złego powiedzieć, że coś spieprzyłeś.
Zalety jakie u ciebie widzę, to:

- Niezwykły klimat
- swobodne słownictwo
- brak jakiejkolwiek sztuczności
- opisujesz sytuacje, które są egzystencją, dla osób chcących więcej

W tym wierszu pokazałeś, niezły obraz. Ja w nim widziałem, kobietę jako pod.liryczny, która opowiada swojej koleżance czy też przyjaciółce, o swoim mężczyźnie, o swojej życiowej inspiracji. W drugiej strofie, idealnie jest opisana dana osoba...

"co wieczór inaczej
smakowały jego zmierzwione włosy" = ten początek, najbardziej mi się spodobał, jest w nim cholerny cynizm i taka szczerość...

W trzeciej strofie, według mnie jest dużo erotyzmu... same słowo "wilgoć" może wiele o tym świadczyć.

"a ja
dawałam się uwodzić porywać podniecać
rozkładać z dnia na dzień
intensywniej"

= w tej strofie, odebrałem to bardzo, że się wyrażę dziwnie (psychicznie)...w tym fragmencie, poczułem jakby dziewczyna się żaliła, najbliższej jej zaufaniu (osobie), że była wykorzystywana, z dnia na dzień, coraz bardziej jakby to wszystko uzależniało.

Ostatnia strofa, jakby mnie uświadomiła, przywróciła do równowagi. Że to jednak, nie wykorzystywanie, lecz miłość (jednostronna). Tak jakby ten facet, dla niej stał się, podporą fundamentową (życia). Tak mogę to podsumować.

Pozdrawiam Robert.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(57): 57 gości i 0 zarejestrowanych: