warto go przeczytać
Świadomością tego co nieuniknione,
podmiot liryczny umierał żalem.
Narodził się bardzo prosto, ze spadającego drzewa.
Gałęzie huknęły o bruk, tumany kurzy wzbiły się w niebo,
jak stado ptaków układających się w klucz.
I wtedy, impuls zadrgał na neuronach,
zatańczył na synapsach i stał się żywo-myślą.
Czym jest miłość? - zapytał bezgłośnie.
Wśród idei wzniosłych odebrano mu głos.
Pozostały oczy głębokie niczym rowy
żłobiące morskie dna - blizny nieszczelnej skorupy
i słuch skłonny do przekręceń.
Tyś podmiot liryczny – rzekł poeta -
Echo pustych i głębszych myśli,
nieperspektywiczne spojrzenie w głąb siebie.
I zapłakał, a łza na tafli szkła była wspomnieniem.
Zapadał się w mrok, próbując w ciąż krzyczeć
- Kim Ty jesteÅ›?
Nim skończył siódmą sekundę swego życia,
nim odkrył, że jest bytem bez imienia,
zakochał się,
w imieniu, o które otarł się przy narodzinach.
Chciał wybuchnąć tęczą uczuć pytając:
Dla Ciebie żyję?
Odpowiedziała cisza, mruknął szmer.
Kobiecego głosu nie było, a imię straciło cel.
A teraz u bram zatracenia, gdzie niepamięć zabija,
płacze banałami.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 31.08.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(31): 23 gości i 8 zarejestrowanych:
exother, Stefan B., Darksio, Pawlak, Kamil M. Jaszczak, Ell003, Viva_El_Amor, Lexie M.