Pseudonim: bukaj keref
Imię: Kuba
Skąd: Toruń
Napisanych prac:
- wiersze: 79
- proza: 3

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 441 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Człowiek ósmego kręgu" 23.10.2013
"Widowiska" 12.01.2014
"Pytania retoryczne, czyli..." 20.01.2014
"Prosta diagnoza człowieka" 09.02.2014
"Porównanie międzygatunkowe" 18.02.2014

Inne prace tego autora:
"MATRIX" 11.01.2014
"Manifest dewultyzmu" 12.08.2014
"Przypowieść o starym..." 13.05.2015
"***(Ręce poszukujące...)" 30.06.2015
"Porównanie międzygatunkowe" 18.02.2014


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Pod trupem Jesienina

drzwi zatrzaśnięte przenikam z wolna wpływam ku oknu zaśnieżonych bruków spojrzenie w górę nas więźniów sklepień nie pociesza prawda naszych spojrzeń tańczących w pokoju hotelowym mieszankę obu śmierci na ten sznur na te martwe oczy trzeba spojrzeć z boku z oddali horyzontu ale człowiek zawsze jest w świecie choć świat przemienił się w obraz świata czyżbyśmy brnęli w złą stronę w naszych spojrzeniach przynajmniej tobie pisane spojrzeć z góry ja widzę tylko twoją drogę twoje wiejskie widoki widoki z okna samotne jak ślady na śniegu brzozowe lasy a jednak drążyłeś odkryłeś Boga i poezję czemu przeraził cię kształt czyżbyśmy brnęli w złą stronę na ten sznur na te martwe oczy trzeba czasu by śnić o ruinie i o żegnaniu przyjaciół * oni są tacy prości Sergiuszu co oni robią większość życia czekają na lekarzy spokój na zbawienie nie pytają o rzeczy kluczowe ciągle kołują wokół własnych ciał jak mogę ich doznać skoro sami nie widzą siebie co oni robią Sergiuszu ale ja co ja robię przeszywam własne myśli do szpiku nieprzydatności leżę mały zwinięty pod kołdrą ze strachu odchodzę odchodzę bez ustanku ale nie mogę odejść osuwam się stopień po stopniu coraz głębiej w mrok * piwnice hotelowe dobywają swych dźwięków echem odbiją konwulsje ostatnich kroków tam echa zmieniają się w okrzyki te z dołu krzyczą najgłośniej tych z dołu nigdy nie słychać wysuwają się straż przednia naszych nocnych mar i jaśnieje co wyłania się z mroku cieniem jest co wychodzi ze światła - otwórzcie mi stróże anieli - nie wchodź tu nie zgłębiaj - chcę prawdy która da mi ukojenie dlaczego nie wchodzić - tu jest prawda której nie chcesz to na nic nie zaglądaj tutaj do naszego nigdzie - dlaczego odszedł zsunął się tak gładko ku podłodze uchylcie drzwi na choć jedno spojrzenie - nie wchodź tu nie zgłębiaj tego się nie da nazwać - do dna do dna a potem jeszcze raz * drzwi zatrzaśnięte przenikam z wolna wpływam ku oknu zaśnieżonych bruków tak wielu ludzi twarze puste spojrzenia gardła ulic nieme od przemijania dokoła mnie pustego jak szare ściany jestem zbędny ale czy to znaczy że niepotrzebny dlaczego mój głos ginie w strumieniach waszych ciał ocierających się o litery słowa dusze lecz ciągle twarze puste spojrzenia gardła ulic nieme więźniowie nieba widać umrzeć przeznaczył wam Pan Bóg zanika wasz wzrok słuch zrozumienie otwartość myśli i ran zostaje instynkt przetrwania i świadomość śmierci na nich wszystko się na nich buduje na nowo umierają drzewa zostają lasy wy las sunący beznamiętnie nie dacie znaku waszych krzyków nie ma nie ma życia od nowa potrzeba czasu by śnić o ruinie to jedyne co wam zostało te krzyki to tylko jego zwrotki wśród ciszy waszych ciał życie i umieranie nic nowego letarg wiecznych kroków samotne ślady na śniegu * o tak teraz rozumiem twoje mądre spojrzenie miałeś rację Sergiuszu nie można wiecznie odchodzić nie można się wiecznie żegnać w końcu trzeba podjąć decyzję to nie kształt cię przeraził przeraziła cię bezkształtność nas żywych świętej niepamięci o tak brniemy w złą stronę pozostaje nam wybór między trupim uśmiechem a próbą nazwania teraz myślę że znalazłem drogę jeśli czegoś nie da się opisać opisać trzeba to co wokół niego rozmyte kontury obłędu a jeśli chodzi o poezję ona jest zawsze w stanie umierania ale nie umiera nigdy kiedyś podążę twoim śladem spojrzenie z góry widoki brzozowe lasy na razie dane mi pozostać na tym śniegu wśród samotnych kroków tylko sznur i te martwe oczy prawda spojrzeń która nie pociesza zostaną w pamięci żegnaj przyjacielu do widzenia teraz dalej w złą stronę do dna do dna a potem jeszcze raz



Płeć: mężczyzna
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 11.05.2015r.

1     

Vinylandia Redaktor 15 05 2015 (20:58:40)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witam.

Ukłon w twoją stronę na początek, że stworzyłeś nie często stosowaną tematykę dotykającą życiorysu jakiejś postaci. Tym bardziej dziękuję za uświadomienie mi i przedstawienie sylwetki nieznanego mi poety.
Szczerze bez bicia przyznaje się, że nim podeszłam do przeczytania twojego wiersza, musiałam się także zapoznać z sylwetką Sergiusza Jesienina, o którym właśnie jest ten wiersz. Muszę także dodać, że pomimo tak długiej formy, tekst nie nudził., a wręcz zaciekawił do zgłębienia tematu. Przeplatasz z jednej strony historię tytułowego samobójcy, z drugiej opinię ludzi, prawdę na ten temat i jeszcze dodatkowo wplatasz nam przemyślenia podmiotu lirycznego, który podjął się opisania życia i śmierci rosyjskiego poety, nazywając go przyjacielem (tak, wyłapałam cytat z oryginalnego, pożegnalnego wiersza Sergiusza: "żegnaj przyjacielu do widzenia"). Wgłębiasz się nie tylko w samą śmierć, która jest bądź co bądź poruszająca, 'samobójstwo' zawsze szokuje, tym bardziej, że dokonał tego młody człowiek (czy to do końca była śmierć samobójcza pozostawmy domysłom). Rysujesz nam także obraz jego życia, inspiracji do tworzenia. Podmiot liryczny pragnie także poznać tajemnicę tego jak naprawdę zginął Sergiusz Jesienin. Nie trzeba wiele się nagłówkować, żeby zauważyć jego podziw dla Rosjanina. Chce także podążać jego śladami, tworzyć tak jak on.

Uważam, że całość zasługuje na 5 ze względu na ciekawą treść i niecodzienne przedstawienie sylwetki postaci w formie wiersza. Myślę, że warto tworzyć tego typu poezję, upamiętniającą niejako życie mniej lub bardziej znanych postaci.

Pozdrawiam.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(39): 39 gości i 0 zarejestrowanych: