Bladość poranka
spojrzała przez
stłuczone źrenice
do wnętrza mojego
pokaleczonego umysłu.
Srebrzystoszare ptaszki
zaćwierkały
utartymi trelami.
Mały budzik
w mojej świadomości
obudził ostatnią godzinę
połamanego zegarka.
Monotematyczne schematy
rozświetliły na moment,
twarze zagubionych promieni.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 01.10.2010r.
Faun
01 10 2010 (23:58:18)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Dosyć mozolnie szło Ci bogacenie pracy interpunkcją, nawet w pewnym momencie złapałaś się na braku konsekwencji. Myślę, że rezygnacja z niej na rzecz bardziej zdynamizowanej wersyfikacji byłaby bardziej słuszną decyzją. Miejscami interesujesz awangardowością podejścia(pokaleczony umysł, utarte trele; zagubione promienie; połamany zegar, wybijający godzinę). Jest w tym coś, co zmusza do zatrzymania, coś nieoczywistego. Z drugiej strony karmisz jednak czymś naiwnym, prostolinijnym. Bo zbędnie jest określać poranek bladym, pisać, że ptaszki ćwierkają albo że schemat w swej istocie jest monotematyczny. Po prostu określasz coś czymś, co jest oczywiste w swej naturze. To tak jakby podejść na ulicy do człowieka i powiedzieć "wiesz, że psy potrafią szczekać?". Praca zła nie jest, ale jako czytelnik mam mieszane uczucia, gdyż jak już wspomniałem, zmieszałaś niekonwencjonalizm z wtórnością. Uważam również, że zastosowana tutaj przerzutnia jest nietrafiona, nie upłynnia czytania, nie zazębia i niczego nie akcentuje. Jest nieprzemyślana po prostu. Cóż, tematyka całej pracy w pierwotnej koncepcji była interesująca, choć filozoficzną bym jej nie nazwał, a już łączenie tego z emocjonalnością, która w gruncie rzeczy i tak nie wyszła jest czymś niezrozumiałym. Masz w sobie coś, co intryguje, ale ociężale Ci idzie przekonywanie do swych myśli, brakuje w tym wszystkim charyzmy.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(25): 17 gości i 8 zarejestrowanych:
exother, Stefan B., Darksio, Pawlak, Kamil M. Jaszczak, Zygmunt Krasiak, Bez śladu, Ell003
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl