Pseudonim: BlackQueen
Imię: Olka
Skąd: Straberry Fields
O sobie: Po dość długiej (rok, dwa?) nieobecności oświadczam wszystkim, że wróciłam i mam zamiar wziąć się do roboty. Chętnie zmieniłabym nick, ale jestem zbyt leniwa, by to zrobić, więc pozostanę przy smętnej emo-goth blackqueen.
Napisanych prac:
- wiersze: 69
- proza: 7
- publicystyka: 3

Średnia ocen: 5.1
Użytkownik uzyskał: 295 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Narkotycznej wolności" 18.04.2009
"Krzak błękitnych róż" 30.03.2009
"Narcyz" 07.04.2009
"Tam gdzie śpiewają ptaki" 02.04.2009
"Woskowy silnik" 09.04.2009

Inne prace tego autora:
"Przepaść" 16.03.2009
"Ironio" 22.06.2009
"Do taty" 14.05.2009
"Struny zerwane" 23.04.2009
"Reflektory" 28.04.2009


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Płonące drzwi losu

Unosząc się na lekkiej fali otępienia, Rozglądam się po zgliszczach Mojego straconego życia Próbując poskładać, Uciekające kawałki Układanki mojej duszy. Słuchając trzasku Kikutu porcelanowej figurki, Pod poszarpanym trampkiem Zbierając do worka Ostatnie Niespełnione marzenia, Składam ostatni pocałunek Na płonących drzwiach losu, By już nigdy nie wrócić.



Płeć: nieznana
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 04.04.2009r.

1     

Faun Użytkownik wpmt 02 02 2010 (15:00:20)

"życie, dusza, trampek, marzenia"...większa cześć strof kończy się lekkim banałem i kompozycja każdej z nich przypomina pewną schematyczność. Tą schematyczność da się również wyczuć w innej postaci(pierwsze cztery strofy zaczynają się imiesłowem). Druga, trzecia i czwarta strofa są wprowadzeniem do zakończenia i to wg mnie za długo się ciągnie. Zakończenie ma w sobie charakter, twardo postawioną, przemawiającą do czytelnika tezę. Czasami niepotrzebnie nazywasz rzeczy po imieniu(a widać, że chciałaś spróbować doszukać się głębszej metaforyki, jednak wykończenie strof spalało owe pragnienia). Co do świeżości to jestem skłonny przyłączyć się do opinii Dawieda. Kolorowanie utartych motywów prostymi barwami to nienajlepszy pomysł na próbę odświeżenia starszych mitów wywołujących refleksje, dlatego ciężko jest się zatrzymać w Twym świecie na dłużej.

Igussa Użytkownik wpmt 08 04 2009 (16:12:02)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Proszę 5

Dawied Użytkownik wpmt 08 04 2009 (16:06:09)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Druga strofa jakoś wyjątkowo zrobiła na mnie negatywne wrażenie. Motyw układanki jest stary, a Tobie nie udało się go odświeżyć. Czuć w tym wszystkim emocje i to bardzo ważne, jednocześnie strofy prezentują różny poziom jak chodzi o estetykę. Kikut tu wyjątkowo mi się gryzie. Treściowo fajnie, ale czy tak naprawdę jest w tym coś niesamowicie nowego, coś co by kazało mi się zatrzymać i pomyśleć nad swoimi wyborami? Tutaj nie jestem pewien i dlatego ode mnie 5

Kamil M. Jaszczak Specjalista ds. marketingu 04 04 2009 (21:28:09)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Jest mi przykro... przykro nie dlatego, że wiersz jest prosty, wręcz banalny, a dlatego, ze aubrey wymienił wszystko, - nie zostawiwszy nic dla mnie - co tak bardzo dotyka duszy, co sprawia, że refleksje nadchodzą najpierw pomału i później coraz szybciej i więcej. Nie dodam nic, zwykła chłopka w pięknej sukni na balu. 6.

aubrey Użytkownik wpmt 04 04 2009 (20:43:20)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Wiersz jest... świetny! Po prostu świetny. Piszesz prosto, zwyczajnie, niczym nie wyróżniającym się stylem, banalnymi słowami na bardzo trudny temat. Zmiażdżyłaś mnie. Na całej linii. To jest sztuka napisać coś tak genialnego. Wciąż próbuję napisać właśnie coś takiego lecz nie potrafię. Niesamowita treść, o której naprawdę nie wiem co napisać. Mam pustkę w głowie. Utwór o upadku człowieka, jego wartości, marzeń i wszystkiego, co mu towarzyszyło. A przy dający nadzieję na zmartwychwstanie jego godności. Końcówka zastanawiająca, niebanalna. Nachodzi mnie przy tym refleksja nad ludzką egzystencją, nad tym, kim jest człowiek. Tylko zabawką w rękach losu? Chroniony przez Boga, który go wciąż kocha. Znaczy tyle co nic, co brud za paznokciem, a jednak żyje, rozwija się, by móc spokojnie umrzeć. I to jest piękne. Udało Ci się zawrzeć w swoim wierszu. Arcydzieło! 6.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(15): 15 gości i 0 zarejestrowanych: