kochanie dam ci dzisiaj
- niestałość
wszystko obalisz
siłę swoją znasz
grzebiesz w odpowiedziach
śmiechem przewiercę
ci czaszkę
zdążysz?
nie myśl zbyt dużo
- obmyślaj plan ucieczki
piaskowy mur
mój osobisty
okalający skronie
głowa boli
idź mi stąd
Ocena: 3.5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 27.11.2011r.
ISO
28 11 2011 (13:00:06)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Osobiście uważam, że tytuł nie pasuje do tego wiersza, bo nic nie mówi o nim. Gdyby nazywał się "Migrena", wydaje mi się, że wiersz nabrałby wtedy większego znaczenia. Wiersz przywołuje we mnie wizję kobiety, którą męczy ogromny ból głowy lub nieznośna migrena. Gdy ma się tak mocną migrenę, człowiekowi ciężko jest się skoncentrować i wszystko go drażni, wkurza. Każde słowo zamienia się w kłótnie. Drażni nas wtedy nawet sama obecność ukochanej osoby i jedynie o czym myślimy, to żeby zostać zostawionym samemu, w ciszy i spokoju, a nie być drążonym przez pytania. Uważam, że jeśli wiersz byłby bardziej rozbudowany, minąłby się z przekazem. Zastanawiałabym się wtedy, jakim cudem udało się bohaterce napisać długi wiersz z tak mocnym bólem głowy. Mi się wiersz podoba i zasługuje na wyższą ocenę.
Zoso
27 11 2011 (20:13:39)
Użytkownik ocenił pracę na 3
hej Aniu,
tak czytam i jedyne co pozostaje po odczycie w mojej głowie to ta "niestałość" z drugiego wersu. bo ten utwór był dla mnie jakąś jedną, wielką niestałością, która wieńczy się dla mnie obrazem kobiety, która nie ma ochoty na seks.
(głowa boli
idź mi stąd)
sam nie wiem jak mam odebrać słowa przedstawione przez ciebie bo całość w swojej minimalistycznej, bardzo niedopowiedzianej i skromnej formie pozos(o)tawia mnie - jako dość wybrednemu czytelnikowi - sporo do życzenia.
urywane wersy, bardzo krótkie strofki napisane dość prosto - forma monologu kobiety - w stronę swojego mężczyzny (zwrot kochanie), słowa świadczące o napięciu, jakiejś może kłótni, niezrozumieniu, sprzeczce...
sam nie wiem co więcej mogę tutaj napisać, bo każdy wers był dla mnie tu bardzo luźno wrzucony, jakby utwór napisany na kolanie - jako pewne podsumowanie "czegoś" (maksimum jednego wieczoru) - aniżeli praca godna uwagi i publikacji.
nie umiałem odnaleźć się w prostocie i skromności tych wersów - być może, nie neguję kryje się w nich jakieś ukryte piękno - do mnie jednak nie przemówiło. liczyłem na jakąś bogatszą puentę, jednak wszystko było tu w moich oczach pisane pod jedne skrzypce, nudno, bez ekspresji.
obraz wkurzonej kobiety, która po prostu ma o coś wyrzut do partnera - tak to odebrałem,
dla mnie taki pseudo-liryczny monolog na 3..
Zoso
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(13): 7 gości i 6 zarejestrowanych:
exother, Stefan B., Darksio, Pawlak, Kamil M. Jaszczak, pisarkownica
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl