warto go przeczytać
Pseudonim: Zakochana_wariatka
Patrzyłam na
żelazny świat
przez okno
miejskiego
hospicjum.
Słońce pieściło
wyprężone
koty - dachowce,
a wiatr owiewał
czarne krzaki.
Wciąż wypatrywałam
Ciebie.
Ta pielęgniarka
z białym fartuchem
śmierci mówiła
Bóg nie przyjdzie.
On też zapomniał
o dzieciach ustawionych
w nierównym rządku,
w kolejce do grobu.
Nie wierzyłam.
Przykładałam
chłodne policzki
do poduszki
chmury.
Wiedziałam, że
będziesz.
Była zimna noc.
Po korytarzu błąkał
siÄ™ sen umierajÄ…cych.
Nie chciałam spać.
Czekałam.
Przyszedłeś bez
aureoli i promieni,
lecz jak mój
tata z ciepłymi
oczami.
Wziąłeś w objęcia,
podarowałeś skrzydła.
Dostałam adres do nieba.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 27.04.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(13): 7 gości i 6 zarejestrowanych:
exother, Stefan B., Darksio, Pawlak, Kamil M. Jaszczak, pisarkownica