Pseudonim: jazzu
Imię: Dawid
Skąd: Poznań
O sobie: Nie ufaj mi, nie znam(y) się.
Napisanych prac:
- wiersze: 340
- proza: 11
- publicystyka: 17

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 1182 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Podróż z Hermesem" 23.04.2009
"Nie sypiaj z byle kim" 28.04.2009
"Z życiem trzeba się..." 09.05.2009
"Boskie dzieciństwo" 21.05.2009
"Curriculum Vitae" 05.06.2009

Inne prace tego autora:
"Po drugiej stronie powiek" 23.10.2013
"Ecce Homo" 17.12.2013
"List do rodzicieli" 30.04.2009
"Wiersz wolny - Czas na..." 23.08.2009
"Płaszczyzna życia" 05.10.2009


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Pani Chaosu

I Po pobojowisku chodzi Pani w szpilkach, wokół kości, trzewia i posoka układające się w krajobraz. Zmącona wonią krwi, branie przez pożogę, zostawione w tyłach zgliszcza tlą się przepięknie. Odgarnęła włosy, kurz spadł na poległych głowy, mają wybaczone, rozerwane ręce nie ułożą się więcej do ostatniej modlitwy. Po szkarłatnych ustach wodzi rozdwojony język, a oczy czarniejsze od nocy spoglądają na mnie. II Trzymała w dłoni parasol, jego szpikulec wbiła mi w ramię, chwyciłem go w dłoń. Ogień przeszył na wskroś moje ciało. Przyklękła przy mnie, swąd siarki subtelnej demonki spowił nozdrza, rozdrażnił gardło, lecz ukoił zmysły. III To już koniec, bierz mnie jak tylko możesz, rozedrzyj paznokciami plecy, zedrzyj skórę w całości. Niech podłoże będzie jałowe, a drzewa płoną, a ja gotowy jestem na śmierć w objęciach strzygi. Przywiąż mnie do wezgłowia łoża i łam po kolei każdą kość, dźwięk ich utknie w Twych gęstych włosach. Niech ogień z oczu spocznie na mym ciele, a ja spłonę w szatańskiej ekstazie. IV Jadąc w tramwaju czytała z kimś gazetę, na jej skrawku zauważyła artykuł o pożarze, A w nekrologu pojawiło się jego imię, był kolejną ofiarą zabitą w afekcie.



        Dedykacja: Pani Chaosu

Płeć: mężczyzna
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 09.09.2010r.

1     

AnonimowaFankaPoezji Użytkownik wpmt 11 09 2010 (13:04:01)

Użytkownik ocenił pracę na 6

"Jeślibym miała powiedzieć co ujęło mnie najbardziej, skopiowałabym cały wiersz" - taki tekst kiedyś przeczytałam w czyimś komentarzu do czyjegoś wiersza. Najlepiej on obrazuje w tej chwili moje uczucia.

"(...) rozerwane ręce nie ułożą się więcej
do ostatniej modlitwy.

Po szkarłatnych ustach wodzi rozdwojony język,
a oczy czarniejsze od nocy spoglądają na mnie" - to genialne. I znowu uczucia, których brakuje mi w tak wielu pracach. Przemawia do mnie całość. Nie mam się do czego przyczepić. Nie umiem inteligentnie powiedzieć, jak bardzo ten wiersz mi się spodobał. Właściwie już w ogóle czuję się głupia. Daję sześć. I dziękuję za wrażenia.

Pawlak Właściciel 11 09 2010 (08:37:27)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Nie wiedziałem, że tak bardzo różne strofy mogą utworzyć bardzo spójną całość. Oryginalny utwór z ciekawą kompozycją. Lubisz odchodzić do schematu. Tutaj moją uwagę przykuły dwa wersy:

"mają wybaczone, rozerwane ręce nie ułożą się więcej"
oraz
"chwyciłem go w dłoń. Ogień przeszył na wskroś moje ciało."

To miłe, że portal literacki potrafi wpływać na twórczość autorów, którzy tutaj publikują swoje prace ;) Nie będę wszystkiego zdradzał. Kto się wczyta - ten zrozumie. Takie zjawisko pojawia się u wielu osób. Miło.

Mi najbardziej do gustu przypadła III część. Ująłeś mnie m.in. powtórzeniami, np.: "rozedrzyj", "zedrzyj". Generalnie bardzo doniosły moment, który z przyjemnością się czyta.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(35): 35 gości i 0 zarejestrowanych: