Pseudonim: ergo_rideo
Imię: Kamil
Napisanych prac:
- wiersze: 15

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 30 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Na polu martwych gwiazd" 17.08.2012
"Niepowinność" 20.08.2012
"Moje okruszki, którymi..." 31.12.2012
"Proces" 18.03.2013
"Kleks" 19.07.2012

Inne prace tego autora:
"Emigracja" 20.03.2013
"Porządek" 06.01.2013
"Trzy akty" 18.07.2012
"Szukając autodewizy" 26.12.2012
"Akolici" 12.04.2015


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Pamiątka

idę przez miasto przez ten wielki wspaniały pomnik ku czci naszej cywilizacji z komina starej fabryki powoli unosi się szarobury dym i starannie zamiata ulice na przystanku jakaś staruszka niemająca sił iść dalej uświęca bruk okruszkami chleba brudny pies co ma smutne oczy ucieka z podkulonym ogonem przed dzieciakiem z kijem w ręku dumny biznesmen pod krawatem z teczką pachnącą skórą łaskawie łaskocze swoim spojrzeniem tymczasem ja którego istnienie uważam za czysto teoretyczne zamykam okna drzwi oczy serce dusze czy musze być ptakiem by jak one pokazać posągowi w sposób raczej bezpośredni co o nim myślę



Płeć: mężczyzna
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 17.07.2012r.

1     

lis Użytkownik 17 07 2012 (16:04:19)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Ciekawy wiersz o tematyce społecznej, który na koniec mimo wszystko trochę zaskakuje i warto było czekać, żeby się roześmiać i wyobrazić jak wznosisz się nad miasto i robisz swoje ;)

A teraz po kolei. Mamy porównanie miasta do pomnika, ale ten pomnik niespecjalnie podoba się podmiotowi lirycznemu. Nie podoba się mu współczesny świat. Jest też trochę wieloznaczności, na przykład ta staruszka, siedząca na przystanku - wydaje się, że na tle tego ponurego krajobrazu jej portret rysuje się raczej w jasnych barwach. Tymczasem współczesny świat jednak przychodzi staruszce z pomocą, nie dość że może ona sobie odpocząć na przystanku i spokojnie coś zjeść, to nawet może skorzystać z jakiegoś wygodnego środka transportu - w końcu to przystanek. Z kolei zaś te okruszki spadające na ziemię budzą wspomnienia dawnych czasów, kiedy to w niektórych krajach nawet te okruszki traktowano z większym szacunkiem.
Z drugiej strony mamy dzieciaka - rosnącego drapieżcę wychowanego już w tym nowym systemie. Zamierza się on na biednego psa, w którym można widzieć uosobione niższe klasy społeczeństwa.
No i w końcu ja liryczne się nam przedstawia i wbrew pozorom mówi nam o sobie bardzo dużo, ponieważ teoria powinna odnosić się do sytuacji abstrakcyjnych, tak by dało się do niej dopasować jak największą liczbę rozwiązań praktycznych. Dlatego interpretuję ten wiersz jako swego rodzaju manifest (tak, to słowo doskonale tu pasuje, bo są wyzyskiwacze, niziny, pomniki).
Jeśli chodzi o aspekty techniczne i budowę wiersza to ja osobiście zrezygnowałbym z "w sposób raczej bezpośredni", choć bez tego fragmentu może nie byłoby już tak satyrycznie w ostatniej strofie.

Podsumowując, wiersz niezły, ciekawa wizja defekacji, wnosi coś nowego w ten oklepany już temat. Pozdrawiam ;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(16): 16 gości i 0 zarejestrowanych: