Pseudonim: Akbar
Imię: Michał
Skąd: Chorzów
O sobie: Różnie.
Napisanych prac:
- wiersze: 37

Średnia ocen: 4.4
Użytkownik uzyskał: 80 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Niczemu" 08.12.2010
"Million of swords" 19.12.2010
"Dało się" 08.03.2011
"Pajęczy" 04.08.2011
"List do św. Mikołaja" 12.12.2011

Inne prace tego autora:
"Forever" 17.11.2010
"List do św. Mikołaja" 12.12.2011
"Droga ku Kether" 24.10.2010
"Rekłamy" 10.11.2010
"Autoportret" 24.11.2010


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Pajęczy

ach, uwielbiam w kącie siedzieć - spokój mam i klnącą ciszę ciemne ciała wokół wstaję by odgarnąć popiół z dłoni - - moich? nie jestem pewien nie czuję ich ciepła czuję ich kłótliwy wzrok na swoich barkach papierowych teraz trzymam poziom a pion ucieka my



Płeć: nieznana
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 04.08.2011r.

1     

Zoso Użytkownik wpmt 07 08 2011 (12:56:46)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Być może po ocenionym przed chwilą wierszu Salema, być może przez ostatnie moje lektury na temat schizofrenii...
...widziałem w tym wierszu totalnego świra.

Uznałeś, że to smutny wiersz o miłości. Umówmy się, że przedstawię moją opinię i interpretację na temat tej pracy - które zapewne będą miały mało wspólnego z twoim zamysłem. Ale taka jest właśnie poezja, nieprzewidywalna.
Na początku powiem, że najbardziej podobała mi się pierwsza strofa.
Już tych kilka wersów wykreowało mi całe tło, zapach, kolorystykę i atmosferę wiersza.

Widzę jakieś liryczne alter ego Hannibala Lectera, które siedzi sobie oparte o kąt jakieś kaplicy, albo krypty.
Obok niego pełno rozłupanych trumien, rozkładających się ciał oblepionych muchami. Jedno leży na jego kolanach. Zmarła kobieta, lekko gładzi ją po tłustych i pełnych robaków włosach (damn!).
Podmiot liryczny siedzi sobie w ciemnym kącie, reszta ciał zalana jest przez ciemność. Tylko na to jedno spada blade światło księżyca.
Klnąca cisza była świetna.
W dalszej części utworu rozwijają się tylko moje domysły. Bohater odgarnia popiół. Jakąś ziemię, kurz, proch - "z prochu powstałeś..."

W drugiej części pracy ukazał się jakiś promień realizmu, przebłysk świadomości podmiotu lirycznego -
"nie jestem pewien
nie czuję ich ciepła"

To tłumaczy powiązanie, że wszystkie ciała są martwe, wszystko oprócz niego w miejscu akcji wiersza już dawno zmarło. Nie czuje zapachu, ciepła, dotyku. Czuje tylko kłótliwy, niepokojący wzrok - barki papierowe znów świetnym zwieńczeniem strofy.

Ostatnia strofa przebiega bardzo szybko, potrafi jednak również jeszcze pod sam koniec nieźle podmieszać. Bohater leży na ziemi, w poziomie, pion ucieka z jego chorej świadomości.
Krótkie "my" z drugiej strony potrafi nadać utworowi lekko miłosny smaczek.
Ja jednak nie będę w to wnikał, bo do mojej interpretacji średnio pasuje. Także zostanę do "ucieka".

W każdym razie: niesamowita atmosfera wiersza trzymająca czytelnika w napięciu i zaciekawieniu od początku do końca. Bardzo ciekawe środki stylistyczne, które wstawione są z umiarem, przemyśleniem, smakiem. Co tu dużo gadać, dla mnie wiersz na naprawdę wysokim poziomie.
Peace!


Akbar Użytkownik 29 09 2011 (00:24:26)
Twoja interpretacja nie musi wcale wykluczać tutaj wątku miłosnego. Doskonale zrozumiałeś podmiot, świetnie doopisałeś niedopisane, ale nie musisz na siłę odrzucać siły miłości. Oboje mamy rację - jest szaleniec, jest nieszczęśliwe zakochanie. To właśnie uczucie doprowadziło podmiot na skraj szaleństwa. :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(26): 26 gości i 0 zarejestrowanych: