wchodzÄ™ w te zakamarki
przedłużonym krokiem
jak modliszka
oglÄ…dam spadajÄ…ce krople krwi
w odcieniu słodkiej obietnicy
tylko nie wiem kto policzy
odciśniętą głupotę
bo wszystko jest zagrzybione
i gubi ciężkie kapelusze
okrągłe słowa kołyszą wyobraźnią
w nieistniejÄ…cych snach
dla podtrzymania stacjonarnych oddechów
solidarnie na postoju
zbyt dokładnie szumi
o horyzontach po czubek nosa
bo ręce ma za krótkie
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 24.06.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Od razu się określę – wiersz mi się podoba, od samego początku. Opisujesz wędrówkę, ja w twoich słowach dostrzegam ciemną kamienicę, slumsy. Piękne, soczyste metafory, ciekawe podejście do tematu. Niby opisujesz, ale wszystko dokladnie zakreślasz, dodajesz swoje bardzo ważne odczucia. Wiersz kojarzy mi się z jedną wielką tajemnicą, sytuacją, której opis mamy, którą ty chcesz opisać, pokazać w wierszu, ale tak naprawdę coś trzyma cię przy tym, żeby nic nie mówić. Jest wiele niekonkretnych rzeczy, i tak dalej. W wiersz trzeba się wczytać bardzo dokładnie, żeby wszystko zrozumieć. Jak dla mnie jeszcze nieco za ciężko, ale jest dobrze.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(19): 13 gości i 6 zarejestrowanych:
exother, Stefan B., Darksio, rafalix62, sniadaniedolozka, Ell003
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl