odchodzi
tym samym ruchem
odgarnia niebo z czoła
rozkłada ramiona
rozgania ptaki
wyciąga ręce
jak ci którzy byli przed nim
schwytany w sidła swego ciała
rozognił moje oczy
wiruje w białej uliczce
łamie na tysiące kawałków
umarłych cienie kocha krzyczy
drży
tuż
obok
zapomniany
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 02.01.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Trochę mi przeszkadzały z początku te czasowniki jakoś tak przeskakiwałam z czynności na czynność i trochę brakowało mi takiej lekko trąconej monotonni, ale i tak można to podłożyć pod specyfikę utworu. Cóż, nieźle o miłości, przerzutnia w ostatniej strofie genialna, właśnie nadająca takiego spowolnienia, dobry efekt. Całość oceniam pozytywnie, spodobało mi się to, że mogłam sobie różne interpretacje tworzyć do tego wiersza. Z minusem.
Imbir
03 01 2010 (00:09:13)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Całkiem niezły wiersz o miłości. Pełen uczuć i emocji, które wciąż wirują wokół podmiotu. Nie trudno się domyślić, że jest to mężczyzna, na co wskazuje przede wszystkim tytuł. Bardzo spodobało mi się porównanie włosów do nieba, naprawdę ciekawe. Całość odbieram pozytywnie, gdyż nie jest to kolejny, oklepany schemat rozstań i powrotów. A nawet jeśli (choć tego nie widzę), to super przekazany. Ode mnie 5 z plusem.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(16): 14 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Stefan B.
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl