Zoso
05 01 2012 (15:12:43)
Użytkownik ocenił pracę na 3
Trzy strofy, które aż biją od niedopracowania, twoja poezja pachnie potencjałem i całkiem przystępnym, nieoszlifowanym warsztatem, boję się jednak, że twoje prace są właśnie tak niedopracowane - jak ta.
Po pierwsze nasunęło mi się automatycznie pytanie czy tu mają być rymy, czy jakaś sylabika, czy jakaś dźwięczność, czy po prostu "tak ot" ci się napisało...rozumiem, że poezja XXI wieku jest wolna i rządzi się swoimi prawami, jednak pewne schematy są, takie jak rytmika, sylabika, albo rymujesz albo nie...
Czasem "przegadujesz", nie zgrywasz odpowiednio wersów, przez co odczyt jest trudny, w tej pracy najlepszym przykładem jest:
"I choć czuję to
Wiem, że nic nie jest normalne"
a może lepiej:
I choć czuję
to wiem,
że nic nie jest normalne.
?
"Potykam się, opadam znów
Na myśli puch nieczystych
Melodii szum wśród nowych słów
OdnajdÄ™ siÄ™ ponownie"
no przecież ten ostatni wers aż prosi się, aż błaga o ten cholerny rym, wprowadzasz czytelnika w niesamowity chaos - i to wkurza, a nie zachwyca. Dla mnie praca przedstawia się jako zapiski nieziemsko chaotycznej kobiety, która targana jest dosłownym gradobiciem emocji, myśli, skojarzeń i przemyśleń - a to wszystko próbuje zamknąć w trzech, niedopracowanych strofach.
Oszukać się, a zaraz pogodzić, zderzenie ze ścianą pragnień,
potykanie, upadanie, szumy, ponowne odnalezienie siebie -
w moich oczach to jakiś wierszowany obraz niezmiernej burzy mózgu jednej osoby, burza zamknięta w filigranowej szklance, przytłoczył mnie ten wiersz, bo był o wszystkim i o niczym,
dla mnie to jest taka trójka...może plus, zresztą - who cares?
ISO
05 01 2012 (18:51:09)
Zauważyłam, że twoja propozycja zmienia sens zdania. "I choć czuję to" - "to", czyli tą daną rzecz wymienioną w dwóch pierwszych linijkach, czyli czuję to, że się zwijam i rozwijam w sposób bezwstydny i otwarty. Po twojej propozycji ten sens zanika. W środkowej strofie mowa jest o dualizmie, rozterkach. Odnajdywanie siebie nie jest łatwe, często prowadzi do wewnętrznego chaosu. Nie zawsze udaje się nam pogodzić myśli z wewnętrznymi pragnieniami, stąd ta ściana pragnień. Po głębszym zastanowieniu i analizie twojego komentarza, dochodzę do wniosku, że jednak nie zrozumiałeś mojego wiersza. Przez to starasz się zmienić cały jego przekaz pod swoją wizję, zamiast strać się go zrozumieć takim jaki jest. Szkoda. Pozdrawiam.