warto go przeczytać
Pseudonim: opluty
Szyja w pętli, czerwień i niemy krzyk.
To poranek lipcowy. Potem wrzask i z lasu popłoch zbieraczy jagód mknie w wieś.
Ze świtem nadszedł dzień trupim spojrzeniem, bladą płcią i głową wbitą w dół. Kto to był? Nie wie nikt, ani nawet sklepowa
co wszystko wie, ani też
nie wie ksiÄ…dz, co w kartotekach
wypisuje grzechy parafian,
ani sołtys też nie widział nigdy go.
Może to mój trup
a może myśli mej
może on wcale nie
istnieje.
Może to jest duch,
a może czasu kres wieszczy dobry Bóg.
Plamką w skroń odbicie słońca
wypala w głowach młodości czas.
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 09.07.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7866 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46606 | Użytkownicy: 3569
Online(50): 40 gości i 10 zarejestrowanych:
exother, dezerter89, Pawlak, .moniaa., Darksio, Salem_de_Lincourt, Faun, pisarkownica, Matii01, Janek Freund