Pseudonim: Boobic
Imię: Łukasz
Skąd: Przyrów
Napisanych prac:
- wiersze: 25

Średnia ocen: 5.0
Użytkownik uzyskał: 70 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Kołysanka dla Ofelii" 29.05.2012
"Syn marnotrawny" 21.09.2012
"Rzecz o podmiocie..." 28.09.2012
"Spór z Poetyką Dojrzałości" 20.01.2013
"Ostatni lot ćmy" 23.05.2013

Inne prace tego autora:
"Popatrz" 28.03.2010
"Do Nielotów" 18.03.2010
"Uro-zako-jenie-chanie" 16.04.2012
"Stacja XII" 15.10.2012
"Spór z Poetyką Dojrzałości" 20.01.2013


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

O psie, który nie otworzy oczu

Kropelka po kropelce i wylana z pyszczka kropla na białym palcu kto pod kim dołki kopie ten grabarz no spróbuj przecież wdychamy to samo powietrze ten sam grunt zapada się pod nami choć tobie jakoś bliżej różowy brzuszek ten zapadnięty balonik z wystającą nitką wznosi się z lekka ku górze opadł główka jak jabłko chwiejąca się definicja grawitacji życie to sztuka opadania psia mać kto wpada w dołek ten wieńczy sztukę karmimy kropelka po kropelce i wylana z pyszczka kropla na białym palcu nie da się ukryć żadna z nas matka



Płeć: mężczyzna
Ocena: 5.333
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 20.04.2012r.

1     

Mariangela użytkownik 07 05 2012 (15:41:14)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Witaj,

Rzadko spotykam się z wierszami o psach. Te zwierzęta są nieodłączną częścią mojego życia, są jak pasy bezpieczeństwa na życiowym rollercoasterze. Co do treści - głęboka i bardzo daje do myślenia. Piękne metafory sprawiają, że ma jeszcze więcej uroku. Przemyślałeś ten wiersz, i to widać od razu. Film również jest bardzo wzruszający. Cóż ja więcej mogę powiedzieć? Wiersz godny podziwu, nie bez powodu umieszczony w ,,Polecamy''. Na pewno do niego jeszcze kiedyś wrócę.

Zdecydowanie na 6.

Pozdrawiam, Viva_El_Amor

Boobic Użytkownik wpmt 22 04 2012 (01:12:55)

Niestety zapewne rozczaruje was fakt, że biedak zmarł na rękach mojego ojca, kiedy ten go karmił w sposób, jaki pokazałem na filmie.

Wiersz pisany w chwili, gdy maleństwo jeszcze żyło. Urodziło się za słabe, by ssać pokarm od matki, więc od początku karmiliśmy go zakraplaczem. Gdy drugiej nocy wydawało się, że jest coraz lepiej, szczeniak przestał pobierać od nas pokarm i w kilka godzin później, o 4 nad ranem, zmarł.

Cała rodzina zaangażowana była w akcję ratunkową, więc zrozumiałe, że bardzo przeżyliśmy stratę tego maleństwa.

Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

Szary sweter Użytkownik wpmt 22 04 2012 (02:28:55)
Jejku. Smutno mi się zrobiło! :(

Szary sweter Użytkownik wpmt 21 04 2012 (20:56:09)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witam.

Też wcześniej obejrzałam film i powiem, że piesek jest prześliczny. <3 Ja Twój wiersz traktuję całkiem dosłownie - jako historię owego pieska. O karmieniu go butelką, o namawianiu go, żeby walczył o życie:

"no spróbuj
przecież wdychamy to samo
powietrze ten sam grunt
zapada się pod nami"

Podmiot liryczny, który opowiada nam tę historię irytuje się swoją bezsilnością, okrucieństwem świata, życia:

"życie to sztuka
opadania psia mać"

Opowiada nam jak pies cierpi, co musi przejść. I podsumowuje, że mimo wszystkich starań - nigdy nie zastąpi mu się prawdziwej matki.

Świetnie zastosowałeś przerzutnie, metafory są proste i lekkie, a cały utwór niezwylke poruszajacy i szczery. To sztuka w tak naturalny sposób grać na emocjach. Ja nie waham się nad postawieniem piątki.

Vinylandia Redaktor 21 04 2012 (20:27:05)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witam,

Na sam początek obejrzałam film, który wkleiłeś w swoim komentarzu. Wzruszył mnie... Jestem bardzo wrażliwa i jak zobaczyłam tego małego pieska to serce mi się krajało. Ładnie mnie poruszyłeś na początek! O mało się nie popłakałam przez to...

Co do wiersza. Nie byłam do końca pewna co jest sednem twojego wiersza. Ja wywnioskowałam, że jest to życie. Opieka nad kimś. Podmiotem lirycznym jak sądzę jest pies. Mały szczeniak, który ledwie co znalazł się na tym świecie. Opowiadasz o jego początkowych chwilach życia (chodzi mi tu o dni, może tygodnie), kiedy szczeniak żywi się mlekiem matki. Podejrzewam, że zwierzę nie jest źle karmione, a raczej chore. Opada na zdrowiu każdego dnia. Puenta nie zaskakuje, ale dobrze podkreśla wydźwięk wiersza.

Podsumowując.
Treść + film daje niezłego, wzruszającego kopa. Przesłanie głębokie, daje do myślenia. Tytuł może nie wymyślny i niezbyt zaciekawiający za to treść i sam pomysł na plus. Tak w sumie nie mam się do czego przyczepić. Błędów interpunkcyjnych nie ma, a środki stylistyczne są. Emocje ogromne. Mnie się spodobał wiersz.
Ode mnie masz ... kurczę, nieco waham się, ale będę dziś miła i dam ci piątkę. Niepewną, ale po innych pracach wiem, że masz talent i stąd też moje wahanie przeważyło na tę lepszą ocenę.

Pozdrawiam :)

Boobic Użytkownik wpmt 20 04 2012 (13:46:35)

Byłbym zapomniał: http://w909.wrzuta.pl/film/3LtpqWdfTJC/o_psie_ktory_nie_otworzy_oczu


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(51): 51 gości i 0 zarejestrowanych: