Oczu Twoich bliskość, co jak kwiaty lśniące,
tulą moje ciało bursztynowym krajem,
spojrzeniem pałają, bo w ogniu tonące,
sÄ… dziÅ› mym natchnieniem, muzÄ… i zwyczajem.
Zaiskrzyły nieba, kiedyś ze spokojem,
uchyliła rąbka definicji cudu,
podnoszÄ…c powiekÄ™ pragnienia nabojem,
zdobyłaś me ciało bez większego trudu.
Gdy przymykasz oczy pragnÄ™ jeno tego,
by wróciły chwilę, kiedy przed mym ciałem,
płonęły pochodnie jak z włókna szklanego,
spełniając marzenia, na które czekałem.
A innym co patrzą i wzrok swój podnoszą,
w szybkim oka mgnieniu apeluje pewnie,
wszelkie prawdy piękna, które w sercu noszą,
zawdzięczają tylko mej cichej królewnie!
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 08.05.2011r.
Zoso
10 05 2011 (17:47:51)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Kolejny twój utwór, który mam okazję komentować. Jak zwykle w twoim stylu, delikatnie, na palcach, momentami nawet subtelnie. Podobało mi się, było lekko, zwiewnie i na temat. Podmiot liryczny z (chwilami przesadnym) zachwytem opisuję jego kochankę. Romantyczny klimat wytworzyłeś typowym dla ciebie, dość oryginalnym słownictwem/językiem.
Interesujące metafory w połączeniu z brakiem jakichkolwiek błędów dają nam relaksujący, powodujący uśmiech i odprężenie, dynamiczny wiersz.
Od pierwszej strofy piękne oczy partnerki porównujesz do najlepszego natchnienia i muzy dającej artyście wenę. Epitety takie jak bursztynowy i porównania - oczy - lśniące kwiaty tworzą iście romantyczny, XVIII-sto wieczny klimat pracy.
W kolejnych wersach podmiot liryczny w bardzo wolnym tempie opisuje moment zakochania się w niewieście. Fenomenalne podniesienie powieki spowodowało nagłe zatrzymanie. Momentalna czynność nagle przedstawia się czytelnikowi w zwolnionym tempie, wspomaga ją nabój pragnienia - podkreśla ją.
Piękno powodujące iskrzenie samych niebios bez problemu zdobywa męskie serce.
Trzecia strofa tyczy się zamykania oczu, znów ciekawa sytuacja. Mężczyzna tak niesamowicie ukochał kobiece spojrzenie, że tęskni za nim nawet w momencie zamknięcia oczu, w momencie mrugnięcia. Bardzo interesujące hiperboliczne wyolbrzymienie sytuacji, które w dokładny sposób opisuje siłę uczucia i fascynacji. Oczy spełniające marzenia.
Strofa ostatnia jest wręcz patetyczna. Podmiot liryczny stawia kobietę w miejscu źródła piękna samego w sobie. Zwraca się w stronę ludzi zazdrosnych, zawistnych tej urody i wspaniałości opisywanej bohaterki. Całe piękno w ich sercach pochodzi właśnie od niej. Wydaje mi się, że bardzo dokładnie przemyślałeś tę operację, która jak najbardziej mi się podoba.
Mało u nas ostatnio wierszy rymowanych, ty spisałeś się celująco. Wiersz w połączeniu z klasykami lat 60-tych dał świetny efekt. Czytało mi się bardzo dobrze, nie było przesady. Rymy na dobrym poziomie, brak błędów w formie pracy. Brak ociekającej słodkości zastąpiony lekką nutą słodyczy w całości pracy.
Miałem dać piątkę, ale po kilku odczytach z racji, że jestem istnym świrem na punkcie oczu...co mi tam - łap szóstkę! Dawno nikomu nie wstawiłem, a jedna z lepszych prac jakie ostatnio czytać okazję miałem.
Salut!
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7866 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1644 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46606 | Użytkownicy: 3569
Online(48): 36 gości i 12 zarejestrowanych:
exother, dezerter89, Pawlak, .moniaa., Darksio, Salem_de_Lincourt, Faun, Marybeth, TheAnka, pisarkownica, Angelika596, Matii01
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl