przystanki jakby puste dziejÄ… siÄ™
umyka widok
widomym
na nieboskłonach ziemia skroplona drzemie
chcąc zbudzić pierzyny
pod twymi stopami
wyżyn nizinnych białe czernie boso
tulÄ… ramiona
niczym kubrak podarty
a w tych opisach ja
nawias bez przestrzeni
jak skończona wieczność
Ocena: 5.667
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 28.12.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Jest późno . Wchłonąłem wiersz , chyba szybko nie zasne. Musze pomyśleć ...
Użytkownik ocenił pracę na 6
Myślę, że wiersz mówi o urokach krajobrazu podmiotu.
"umyka widok
widomym" - mogę rozumieć piękno niezauważone przez otoczenie, lub podmiot porusza się i podziwia.
Niejednokrotnie tak robimy lubimy podziwiać, Polska to
kraj pięknych krajobrazów, czasem niedocenianych.
Dalej podmiot mówi o uroku horyzontu, inaczej zetknięciu
nieba z ziemią, szarych bez śniegu, otulających niziny,
a wszystko szare , bo tak wyglÄ…da obecna zima.Jest szara
bez śniegu i wyglądają "niczym kubrak podarty", czyli jesiennie i szaro.
Myślę, że dalej podmiot przyrównuje małość człowieka
do cudów i wielkości natury, może to być formą zachwytu
i zadumy.
Zwłaszcza koniec wiersza jest dopieszczony, wzniosły i mogę
się mylić. Ślicznie dobrane środki wyrazu, trochę niedopowiedzeń, wprowadzających pewną tajemniczość i urok.
Piękny wiersz.Tak go zrozumiałem.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Pierwszy raz spotkałam się z Twoim wierszem, kiedy zobaczyłam na profilu u kogoś(o ile dobrze pamiętam - u subtelnego), że dodał Normalność do ulubionych. Kliknęłam. Zaciekawiło mnie, kiedy okazało się, że jest w poczekalni jeszcze. Pytanie - Dlaczego nikt jeszcze nie skomentował takiej pracy? Takiej... czarującej. Dziś jest dobry dzień dla mnie. Natykam się na takie małe perełki. Uwielbiam czuć poezję. A Twoją czułam każdą cząsteczką, która się przed Tobą rozłożyła.
I nie wiem czy to ten grudzień szary, zimny, te przeciągi, czy to ta lampka wina dla rozgrzania moich wiecznie zmarzłych stóp, ale zrozbiło mi się tak niesamowicie smutno i czule. Od samego początku, od tych przystanków. Od widoku, który umyka widomym. Może to ta prawda, którą tak pięknie ukazujesz. Którą niby wystawiasz na tacy, ale jednak nie. Uchylasz lekko kotarę, spod której wydobywa się aura tajemniczości. Aura uroku. Wybacz. Nie wiem, ale ciągle przychodzi mi na język słowo "uroczy".
Dalej ciągniesz tak samo, z tą samą precyzją, dopieszczeniem. Nie widzę skaz. Czysty profesjonalizm. Czysta poezja. Która pieści mnie od środka. Pieści moje ciało, wnika w serce i zagnieżdża się w czaszce.
Trudno rozwodzić się z interpretacją przy takim utworze. On zwyczajnie zapada. O TU. I TU. I jeszcze TU. Brawo.
To chyba będzie naprawdę druga tak wysoka ocena ode mnie dziś. Ostatnio miałam wrażenie, że nic na to nie zasługuje. Dzisiejszy dzień dał mi trochę wiary.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7866 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46605 | Użytkownicy: 3568
Online(38): 30 gości i 8 zarejestrowanych:
exother, dezerter89, Pawlak, .moniaa., Darksio, Salem_de_Lincourt, Faun, Marybeth
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl