kamienie kruszyły się na smak liści
otulonych słońcem i przetartym piaskiem
spływały kanałami nerwów
patrzyło niepożądliwie na skrzywienie ust
które chłód nazwał półuśmiechem
zasysało pół-gorzki zapach
a na tasiemkach powiewały paznokcie
próbując dosięgnąć wiatrem warstwę naskórka
wrzos nieodpornie wgryzł się nosem
zdmuchnął kurz powierzchownego czucia
wtulona w jaskrawo-ciepły ekran
przeklinałam sarkazm wiatru
Dedykacja: Szczęściu
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 12.03.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Nocne powiewy /szczęście/ - taki bym tytuł zastował, albo wstawił wyraźną dydykację pod tekstem. Poza tym-najlepszy wiersz jaki tu dziś czytałem. pzdr
Faun
12 03 2010 (11:14:15)
Patrząc na płynność wynikającą z budowy 1,3 i 4 strofoidy wydaje mi się, że tą drugą mogłaś podzielić. Wtedy całość według mnie byłaby rozłożona w jak najbardziej płynnym stylu. Czyta się lekko. O klimacie to mógłbym mówić bez przerwy, bo zawsze zachwycało mnie to, w jaki sposób go budujesz(tak delikatnie, a kiedy wtapiam się w słowa, to czuć powiew liter, którymi ubierasz utwór). Rozbudzasz wyobraźnię opisami, które często występują w Twojej twórczośći. Zawsze z wielką przyjemnością czytam Twe pracy i z równie wielkim głodem czekam na kolejne. Podmiot liryczny jest w tych kilku wersach tak zbudowany, że można by o nim bardzo dużo powiedzieć. Widać jego dojrzałość, taki spokój wynikający nie wiem, być może z bagażu doświadczeń.
jazzu
12 03 2010 (10:22:28)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Ładnie przestawiony obraz w wierszu, można założyć, patrząc po dedykacji, że podmiotem jest szczęście. Strofa po strofie wprowadzasz klimat właśnie takiego półuśmiechu, aczkolwiek powiew owego wiatru złożył na Twoje dłonie całkiem dobrą wenę. Pierwsza strofa ukazuje jakby przemijanie jakiegoś zjawiska i zdenerwowanie owym faktem. Druga ukazuje według mnie wolność pisarską przedstawioną w niebanalny sposób, frywolność pisarza pozwala mu być wolnym, pisać o wszystkim i o niczym. Kolejna strofa opisuje jakby zapach tylko czego? owego wiatru, owej weny co przyszła - możliwe, jak też ukazujesz głębie owej weny. Ostatnia ukazuje taki psikus owej weny, była sobie i po napisaniu zniknęła, pozostawiając po sobie półuśmiech. Ogółem takie mocne 5 nawet z plusem, dziękuję za miłą lekturę:)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7866 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46605 | Użytkownicy: 3568
Online(39): 31 gości i 8 zarejestrowanych:
exother, dezerter89, Pawlak, .moniaa., Darksio, Salem_de_Lincourt, Faun, Marybeth
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl