zostało gdzieś pomiędzy
więcej jesieni niż lata
częściej szukam poduszki
a drzewo daje cień
gdy palÄ… siÄ™ latarnie
odrobina wspomnień
przykrywa kipiÄ…ce pragnienia
za kolejnym zakrętem brak świateł
dla jasności zdarzeń
supełki nie pomagają
zapominam smak i zapach
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 05.08.2011r.
seska
08 08 2011 (19:59:27)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Myślę, że Faun zawarł w swojej wypowiedzi wszystko co należało.
Moje odczucia po dotknięciu Twojego tekstu są podobne, dlatego z czystym sumieniem postawię Ci piątkę, ale zwrócę uwagę na pewne aspekty techniczne. Rozumiem zapis tytułu, ale myślę, że lepiej cząstkę "nie" zapisać w cudzysłowie. Poza tym wiersze o strofach z różną liczbą wersów zaliczamy raczej do wolnych.
Witaj "seska" Tytuł powinien wyglądać tak : Nie/zapominajka
a dlaczego się wpisał inaczej - nie wiem.
Pięknie dziękuję za czytanie.
Faun
07 08 2011 (01:53:02)
Nad wyraz interesującą sytuację liryczną rysujesz pierwszymi dwiema strofami. Z jednej strony kładąc nacisk na dychotomię uczuć, by mimo wszystko podkreślić pewną nierówność, czy też bardziej pejoratywną w brzmieniu niesprawiedliwość. Ten motyw ciągnie się już do końca pierwszej strofoidy(Przy okazji trzecim wersem mocniej akcentując melancholię podmiotu, co potem jest konsekwencją dalszej części utworu).
Próba zdefiniowania pragnień "kipiącymi" dodatkowo podkreśla koloryt całości, która jest i nie jest jednocześnie czytelna. To oczywiście nie jest żaden zarzut, lecz atut w tym wypadku. Poza tym pięknym jest szukanie w wierszach nie tyle autora(choć też), a siebie samego. To takie oddychanie własnymi płucami w czyimś powietrzu słów, a w przypadku tego wiersza, oddycha mi się w sposób kojąco astralny. Dzięki temu przestrzeń, którą stworzyłaś nie jest tylko Twoja, a pozwalasz jej dotknąć i to chyba jest w tej pracy dla mnie osobiście kluczowe.
Egzystencją podmiotu jest tutaj, wydaje mi się, proces jego jednoczesnej stagnacji, co wyrażasz coraz głębszym zazębianiem klimatu(budując go słowami) oraz stawiasz wyraźną kropkę dwoma ostatnim wersami, które ten proces bardziej wyraźnie potęgują.
Nie wiem czemu(być może znikąd)ale w trakcie czytanie przypomniały mi się słowa Baczyńskiego:
"Szli po dudniącym moście kroków
jak po krawędzi z kruchego szkła,
pod zamyślonym grobem obłoków,
po liściach jak po krwawych łzach."
Cały czas motyw tęsknoty w Twoich pracach mam przed oczyma.Pewnie krytykiem literackim nigdy nie byłem i nie będę oraz pewnie ten wiersz, jak każdy inny oceniam w sposób subiektywny. Powiem jednak na koniec, że przyjemnie mi było dotknąć oddechu Twego pióra, a zwłaszcza o tej porze, przy wyciszonym świecie, który sobie sam dla siebie i gdzieś tam za oknem istnieje.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7865 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46604 | Użytkownicy: 3568
Online(36): 28 gości i 8 zarejestrowanych:
exother, dezerter89, Pawlak, .moniaa., Faun, Darksio, sniadaniedolozka, Groszek
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl