nie lubię jak mi tak mówisz
tak obrzydliwie czule
jak tak szepczesz pod wieczór
że kochasz
że na zawsze
nie lubię takich dużych słów
ohydnie siejących zamęt
nienawidzÄ™
jak mi tak krew pulsuje
jak serce mi skacze
nie lubiÄ™ jak dotykasz
jak mi skóra płonie tobą
włosy twoim oddechem pachną
i jak mi siedzisz w głowie
nie lubię zależeć od kogoś
i jak mi zależy na tobie
Dedykacja: no chyba Jemu...
Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 30.12.2010r.
Zoso
01 01 2011 (21:59:26)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Może podmiot liryczny po prostu boi się miłości, a równie mocno jej pragnie? Może obrzydliwie czułe szeptanie jest dla niego tlenem, ale nie zdaje sobie sprawy co by było jakby go zabrakło? Dwa ostatnie wersy trącą z lekka feminizmem, albo może inaczej...XXI-wszo wiekowym indywidualizmem trzeciego stopnia. Mało jest piekniejszych rzeczy jak zapach kochanej osoby pozostawiony na włosach. Pozdrawiam, daję piątkę, bo doskonale wiem co widnieje w przekazie. :)
Tosca
02 01 2011 (01:42:45)
Niezmiernie dziękuję! Nie tyle za ocenę, ile za trafną interpretację (tak, nie ma trafnej interpretacji, ale mam nadzieję, że wiadomo co mam na myśli).
Zapomniałem wspomnieć o tym co mnie najbardziej zainspirowało. Słowo "Patriotyzm", użyte w tytule można by zastąpić słowem "Niedostępność", lub w innej interpretacji "Niezależność". Tyle ode mnie. M.
Tosca
31 12 2010 (15:04:19)
Ojej. Na początku wiersz miał właśnie tytuł "Niezależna", który zmieniłam z tego względu, że nie lubię prostych, wszystko na wstępie mówiących tytułów. Tak więc teraz postaram się bardziej ufać swojemu pierwszemu wrażeniu wobec swoich prac :)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Genialny koncept! Kocham Cię dziewczyno za to, że mnie tak pozytywnie rozczarowałaś. Wchodzę do poczekalni, patrzę- tytuł wiersza: "Niepodległość". W tym momencie przyznaję zaklnąłem. Znów ktoś napisał wiersz patriotyczny, gdzie już na wstępie walnął takim wielkim słowem, że jeszcze de facto wiersza nie zacząłem czytać, a on odlatuje. Tymczasem czytam powoli, jeszcze nadal ostrożny, a tu wiersz o... miłości. No i tu zaczynają się schody. O ile pomysł był wyśmienity, tak wykonanie trochę kuleje. Zupełnie nic odkrywczego, mówisz praktycznie samymi banałami. Ograne zestawy słów, jak np.: płonąca skóra. Z ostatniego wersu bym wyrzucił "i". Bez tego spójnika brzmi wg. mnie lepiej. Właściwie tylko ten fragment:
"nie lubię takich dużych słów
ohydnie siejących zamęt"
spodobał mi się, z racji tego, że w jakimś stopniu nawiązuje do tytułu. Podsumowując: ćwicz warsztat i zachowaj tak intrygujące pomysły, albowiem kiedyś Ci się to opłaci ;p. Wystawiam mocno naciągane 4. Na szynach. Pozdrawiam- Michał. ;)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7865 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46604 | Użytkownicy: 3568
Online(36): 27 gości i 9 zarejestrowanych:
exother, dezerter89, Pawlak, Kaj, pisarkownica, Wojtex81, Eska-floreska, Marie Julie, .moniaa.
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl