Faun
04 08 2010 (13:29:20)
Ależ oczywiście, że biorąc się za komentarz, byłem po kilkukrotnej lekturze. Przepraszam za błąd według Ciebie związany z częścią mowy, aczkolwiek to nie zmienia faktu, że praca jest schematyczna. Refren dodatkowo dodaje jej melodyjności(dynamizmu), a schematyzm podkreśla monotonię(przez co dynamizm jest rwany), tak więc mamy do czynienia ze swoistym paradoksem(stąd karykaturalność). Wcale nie powiedziałem, że w treści nic nie ma, że jej sens jest pusty. Twierdzę jednak, że sposób na wyrażenie owego sensu był wtórny i niczym nie zaskakujący. Ta infantylność w pewnym sensie wynika z tego, że pracę da się przeczytać i nic więcej, nie da się jej odczuć, przeżyć(pewnie mi zarzucisz, że nie potrafię tego robić, ale niech Ci będzie).
Pierwsza strofa(2x zamknięta), trzecia strofa(2x wpatrzona), piata strofa(1x wpatrzona i 1x zamknięta, mimo, że nawiązujesz do pierwszostrofowego echa. Stąd się wziął mój schematyzm i powtórzenia(wynikające z niekonsekwencji)
Teraz zakończenia wersów: pierwsza strofa(czasownik i bezokolicznik), trzecia strofa(czasownik, bezokolicznik), piąta strofa(2 czasowniki). Kolejny raz strofa piąta, przemawia za moją tezą. Cały czas czepiałem się tych dwuwersów, z których idą konkretne odgałęzienia.
Tymi odgałęzieniami są: jest mi źle, nie umiem zapomnieć, tęsknię i kocham. Stąd właśnie wziął się mój infantylizm.
Taka jest moja opinia, z autorem dyskutować nie ma sensu(i tak on wygra), a wiersz obroni się sam. To tak jakby subiektywna strzała, chciała być mądrzejsza od sztucznie obiektywnego pióra, bezsensu. Odniosłem wrażenie, że przestraszyłaś się określeń(karykaturalny, infantylny) oraz oceny. Niepotrzebnie. Życzę dalszych sukcesów.
Faun
04 08 2010 (00:40:51)
Użytkownik ocenił pracę na 3
Pierwsza strofa kończy się w nieco infantylnym świetle, co dodatkowo podkreśla jej monotonia w kwestii podziału wersowego. Taki zdaniowy podział, przyczynił się do karykaturalnej postaci dynamizmu, przez co jest on rwany wręcz. Druga, czwarta oraz szósta strofa, pomimo różnych zakończeń, choć symbolicznie synonimicznych przypominają refren, co zaliczyłbym (mimo wszystko) na minus.
Pierwsza połowa pracy jest próbą zahaczenia o innowacyjność budowy, jednak druga połowa owy zamysł troszkę psuje, co sprowadza się do tego, że w ostatecznym rozrachunku mamy do czynienia z pracą z niepotrzebnymi powtórzeniami oraz średnio przykuwającym uwagę schematyzmem, polegającym na zaczynaniu myśli od przymiotnika. Podobny schematyzm ma się w wielu wersach, w których upychasz czasownik do ich zakończenia.
Ten cały brak konsekwencji i totalne zlekceważenia klimatu, na który wpływa w pewnym sensie dynamizm szczególnie mnie ukuł, ale dajmy szansę treści:
a) patrząc na nią, muszę stwierdzić, że jest nieco uboga, b) niesymboliczna,
c) ale z drugiej strony JEST, co świadczy o pewnym zamyśle,
choć czy słowo JEST będzie w tym wypadku zaletą?
PozostawiÄ™ to bez odpowiedzi.
Na koniec dodam, że istota zaistnienia poezji w samej sobie, często wynika z subiektywnej wyobraźni pióra, a moja wyobraźnia ma niesmaczne uczucia względem owej pracy. To jednak tak na marginesie. Uważam, że praca jest nietrafionym przelaniem uczuć, które w swej kruchości i braku chęci uwiecznienia zwiędną w umyśle czytelnika zwanego mną :) pozdrawiam
seska
04 08 2010 (12:48:34)
Nie rozumiem dlaczego wg Ciebie zakończenie pierwszej strofy jest dziecinne, możesz mi wyjaśnić? Nie dostrzegam w moim wierszu także karykaturalnego, ani żadnego innego dynamizmu. Poza tym co złego jest w refrenach? Zamknięta to nie przymiotnik a imiesłów przymiotnikowy. Imiesłowy zaś zaliczamy w języku polskim do czasowników. Tylko 9 wersów na 27 kończy się czasownikami w tym 3 bezokolicznikami i jednym imiesłowem (który ty nazwiesz przymiotnikiem). Najpierw mówisz o monotonni budowy, o powtarzalnym refrenie potem o braku konsekwencji, co raczej się wyklucza. Moim zdaniem treść nie jest uboga, może nie do końca ją odkryłeś. Gdybyś przeczytał tekst jeszcze raz (bo tak należy chyba czytać wiersze tzn. kilka razy) to zapewne coś byś odkrył, a przynajmniej taką ma nadzieję. Czy mógłbyś odpowiedzieć na moje wątpliwości odkryte w tym komentarzu?
seska
04 08 2010 (13:35:32)
Niejedno 3, a nawet dwa zdarzyło mi się dostać, a banie się pojęć wynika z ich niezrozumienia więc nie o to tu chodzi. Dziękuję za wyjaśnienie Twoich uwag.
Faun
04 08 2010 (14:59:01)
ProszÄ™ i pozdrawiam :)
jazzu
02 08 2010 (20:58:10)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Patrząc na ten wiersz oraz porę przypomina mi się moja seria wierszy z cyklu "Miłość na emigracji", w której poruszałem tematy tęsknoty i miłości. Tutaj też takowy widzę, napisany w formie piosenki, uwidacznia się to poprzez regularną budowę, powtórzenia i pewną systematyczność. Jednak w pewnych momentach zanika systematyczność, chodzi mi głównie o o 5 strofę (3 zwrotkę), gdyż wyraz zaczynający miał się (patrząc na resztę) powtórzyć, a nie doszło do tego. To jest tylko mały błąd, całość pomimo tego, tworzy spójną całość opiewającą w smutek i tęsknotę. Cóż dawno nie czytałem Twoich poezyj, a ta mi się spodobała i wywołała pewną melancholię, zostaje mi dać 5 za bardzo dobrą robotę.