trzy dni ciszy
siedem dni rozłąki
minuta podziękowań
i kurtyna spadła
trzy dni ciszy
dwanaście dni rozłąki
pięć minut spojrzeń
i kurtyna spadła
we wszystko jest zimno
w stopy łydki kolana uda
w biodra brzuch biust szyjÄ™
w serce żołądek wątrobę jelita
we wszystko jest zimno
pusty teatr wspomnień
gwiazda wieczoru wciąż wypatruje
podnieconej publiki
gwiazda wieczoru wciąż wyczekuje
podnieconej publiki
z darmowymi biletami wstępu
dla jednego vipa
Dedykacja: dla Fauna, bratniej duszy, przyjaciela, powiernika myśli, wspomnień, rozczarowań.
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 03.02.2012r.
Faun
06 02 2012 (17:57:57)
Czytałem ten wiersz wielokrotnie i wydaje mi się, że założeniem była tutaj treść bez większego skupienia uwagi nad formą, która wydaje się być w tym wypadku schematyczna. Tym razem jednak nie chcę twierdzić, iż schemat miałby być wadą. Dlaczego? Ponieważ emocje, cała symbolika na nich oparta kieruje naszą hermeneutykę w kierunku konkretnej myśli, w stronę wewnętrznej autonegacji, takiego wymuszonego pustelnictwa, które to jest wyrażane przez podmiot. Fakt ten w moim przekonaniu był pierwotnym założeniem w podejściu do tworzenia pierwszych wersów. To również okazało się głównym atutem całości i w ostatecznym rachunku patrząc nań z dystansu odważę się stwierdzić, że metoda nie zawiodła. Taka jest idea pracy.
Przypominał mi się utwór Lonely Akona, tzn od strony pewnego fragmentu z teledysku.
Nie bardzo zrozumiałem istotę, czy też celowość trzeciej strofy ze względu na jej lirycznie tautologiczną budowę. Od strony odbiorczej, pierwszy wers w zupełności by wystarczył. Ewentualnie można było inaczej uogólnić ból bez skupienia się w pojedyncze jego cząstki istnienia. Ale w sumie po co ja to mówię, skoro nie powinno się po redaktorsku wpieprzać w czyjś artyzm, także wybacz ;p
Wiersz jest krótki(nawet gdyby miał xxx strof, też bym tak stwierdził), skraca go forma i to jest właśnie to, o czym mówiłem wcześniej, a po ogólnym wrażeniu estetycznym śmiem stwierdzić, iż to zjawisko ma pozytywny aspekt.
Całości towarzyszy subtelnie zorganizowana symbolika, pewna sentencjonalna graficzność która atutuje pracę i po pierwszym przeczytaniu można byłoby Ci zarzucić jakąś wtórność, oparcie na prostych motywach. Nic z tego. Wrażenie pierwszego czytania nigdy nie powinno być definicją interpetacyjną pracy. W tejże konkretnej jest tak, że każde kolejne potęguje jej pozornie zakamuflowaną głębię i uważam, że wyszło naprawdę dobrze, interesująco i wieloznacznie przede wszystkim. Nie mam dostępu do zaznaczanej tematyki, aczkolwiek wydaje mi się, że należałoby podpiąć całość po zakładkę "różne", gdyż wiersz pozwala na niemałą swobodę w podróżowaniu po nim.
Tytuł...hmm myślę, że rozumiem ideę określania go z małej litery, choć nawet pomimo mojego zliberalizowanego podejścia do poezji jakoś nie jestem zwolennikiem takich zabiegów
Oceny nie wstawiam, staram się trzymać pewnych zasad w ocenianiu, a i zresztą wiersz odbieram osobiście i prawdopodobnie powieliłbym oceny poprzedników ;)
dyszka for ju ;P
Użytkownik ocenił pracę na 6
Witam.
Podobnie jak Alabastrowej Marzycielce, Twój wiersz przypadł mi do gustu. Pierwsze dwie strofy - jakby osobne akty, niby proste wartości czasu, a jak chywtające za serce. Potem nieskomplikowane wyliczanie części ciała i narządów, ale zimno we wszystko, tęsknota, smutek jest wszędzie. Dalej ciekawie, oryginalne porównanie. Vip, osoba na której podmiotowi lirycznemu jedynie zależy i przy której cała reszta świata, publiki, się nie liczy. Powtórzenia spełniły swoją rolę, nadały wierszowi głębi, dały więcej czasu na przemyślenie każdego wersu - bardzo udany zabieg. Cały wiersz bardzo obrazowy, ciekawy, jestem na tak.
Pozdrawiam,
Szary sweter
Użytkownik ocenił pracę na 6
Witaj!
Długo biłam się z myślami, nie wiedząc czy napisać komentarz, jednak ostatecznie stwierdziłam, iż postaram sie podołać wyzwaniu.
Utwór mi niezwykle przypadł do gustu. Według mnie podmiot liryczny jest rozgoryczony, gdyż niezwykle tęskni za czymś, czego nie ma, bo zostało mu to odebrane przez los. Nie bedę sie bawić w dłuższą interpretację wiersza, bo każdy ma inną.
Bardzo przypadły mi do gustu powtórzenia. Dzięki nim skupiałam sie bardziej na odczuciach osoby mówiącej, wprawiły mnie w lekki, nostalgiczny nastrój.
Nie ma się co więcej rozpisywać, na kilka chwil przeniosłaś mnie w inny świat, za co Ci serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam ciepło-
Alabastrowa Marzycielka ;D
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7864 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46603 | Użytkownicy: 3568
Online(33): 24 gości i 9 zarejestrowanych:
exother, Kamil M. Jaszczak, dezerter89, Pawlak, Faun, Ell003, Darksio, Zoso, .moniaa.
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl