Pseudonim: jazzu
Imię: Dawid
Skąd: Poznań
O sobie: Nie ufaj mi, nie znam(y) się.
Napisanych prac:
- wiersze: 340
- proza: 11
- publicystyka: 17

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 1182 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Podróż z Hermesem" 23.04.2009
"Nie sypiaj z byle kim" 28.04.2009
"Z życiem trzeba się..." 09.05.2009
"Boskie dzieciństwo" 21.05.2009
"Curriculum Vitae" 05.06.2009

Inne prace tego autora:
"Kat a toń i ja" 21.10.2012
"Duchowy weksel" 03.07.2010
"Płaszczyzna życia" 05.10.2009
"Przypowieść o Wędkarzu" 07.09.2010
"Pan elektryk cię uleczy" 20.11.2013


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk
"Nic mi po tym" - Zuzan.

Nie ufaj mi, nie znam(y) się

Patrzysz w któreś z kilkunastu kawałków rozbitego lustra. Doszukujesz się tam siebie, zgubionego w lesie kłujących myśli. Chcesz bym cię poprowadził. Może chwycisz właściwą dłoń, a może imaginację. Pójdziesz za rękę ze szkieletem, może pociągnie cię tylko siła mięśni. Lub najzwyczajniej... zajdziesz za skórę i podążysz w niej dalej. W głębię oka – czeluść oczodołu, dołu zakopanych osobowości, połamanych dłoni i poranionych nóg. Znajdziemy się w miejscu pod świadomością. Witając się wymuszonym uśmiechem, z wtórującym dźwiękiem zgrzytających zębów.



Płeć: mężczyzna
Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 04.06.2015r.

1     

villemo Redaktor 11 06 2015 (09:44:40)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Cześć szefie ;)

Leży sobie ten Twój wiersz w poczekalni i jakoś nikt nie chce się za niego wziąć... No to ja się wezmę.

Zacznijmy od KTÓREŚ, bo to niepoprawne. Prawidłowo powinno być KTÓRYŚ. Patrzysz w któryś z kawałków.
Kolejna moja uwaga dotyczy tego fragmentu:
... czeluść oczodołu,
dołu zakopanych osobowości.
Jakoś mnie nie przekonuje to niby powtórzenie. Poza tym - dół zakopanych osobowości?
Za najmocniejszy fragment uważam zakończenie. Całość tekstu... Przemawia do mnie nieco mniej. Pozwól, ży wytłumaczę Ci dlaczego. Przyzwyczaiłam się, że Twoje wiersze, bez względu na tematykę, czyta się bardzo przyjemnie, są przystępne i - z braku lepszego słowa - naturalne. A przy okazji, co najważniejsze, niebanalne. Tu mi bez przerwy coś zgrzyta jak, nie przymierzając, te zęby z ostatniego wersu. A to owe kawałki lustra, od których wieje powtarzalnością, to "las myśli", która to metafora do najbardziej odkrywczych też nie należy, a to znów wspomniany już "dół zakopanych osobowości", co dla odmiany pachnie patosem. Przeplatasz te niezbyt udane fragmenty z naprawdę niezłymi, jak ten o załażeniu za skórę i sprawiasz, że mam mieszane uczucia. Ten wiersz jest bardzo nierówny, a momentami odnoszę wręcz wrażenie, że pisany pod przymusem, na siłę. Taki "noe Twój". I tak, wiem, obronisz go, ale... Naprawdę dobry wiersz broni się sam, a ten broni się tak średnio.
Co też nie znaczy, że jest zły. Jest... Różny. Nierówny, jak już wspomniałam, i za tę nierówność dziś ode mnie 4
Pozdrawiam

jazzu Użytkownik WPMT 11 06 2015 (10:25:55)
Hej, rzeczywiście nie spojrzałem, która z tych form jest poprawna - bywa;p Co do płynności, w tym wierszu stawiam na refleksje, nad każdym wersem należy się zastanowić, czy las myśli musi być zawsze liściasty, nie zakłuje, czy jednak można się zgubić tam i pokaleczyć. Konstrukcja powtórzeniowa ma na celu zwrócenie uwagi na to, że w jednej strony można się zatracić w czymś, wpaść w pułapkę, ale dzięki temu można zobaczyć te słabsze - odrzucone (prawdziwe) oblicze podmiotu. Nie można zawsze pisać tak samo, bo to nudne i nie rozwijające;) Pozdro:)

Efemeryczna Redaktor 07 06 2015 (11:44:30)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Hej!

Bardzo mi się podoba twój utwór, mimo, że robiłam do niego już kilka podejść i chyba po prostu musiałam mieć odpowiedni nastrój, żeby go sobie przyswoić. Podoba mi się taki kalejdoskop nawiązań (nie wiem czy celowy czy nie), odnajduję tam skojarzenia z danse makabre, jakimiś anatomicznymi obrazami, czy wizją piekła (z tym zgrzytaniem zębami). Przy czym to wszystko jest tak nienachalne, że równie dobrze może być przypadkowe. Podoba mi się zwłaszcza druga połowa tekstu, tak cztery ostatnie strofy, bo z początku to lustro... lustro ogólnie, czy potłuczone lustro już było tyleee razy, że po prostu traktuję to jako coś oczywistego. :D Ale ogólnie jest super, jest pomysł, jest warsztat. Mnie zdecydowanie wciągnęło, ja się odnalazłam w tym tekście.
Ode mnie 5.
Pozdrawiam. :)

Efemeryczna Redaktor 07 06 2015 (11:45:58)
A no i jeszcze miałam wspomnieć o tytule, że bardzo fajny zabieg się tam pojawia, aczkolwiek mi osobiście bardziej pasował by tam przecinek zamiast kropki. ;)

jazzu Użytkownik WPMT 07 06 2015 (12:29:44)
Miło że się spodobał i masz rację w tytule miał być przecinek, tylko najzwyczajniej nie zauważyłem co mi tam wstawiło:) Jeśli możesz to popraw, co to lustra to mógłbym użyć innej metafory, ale nie pasowałaby do klimatu:)

Efemeryczna Redaktor 07 06 2015 (14:48:11)
Poprawione. ;) Wiesz, lustro nie jest złe, tylko po prostu bardzo często się powtarza. :D


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 723 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12452
Online(48): 48 gości i 0 zarejestrowanych: