Faun
30 12 2011 (16:21:10)
Użytkownik ocenił pracę na 3
Nie zachwyciłaś w swojej pracy w moim przekonaniu formą, która jest aż nadto symetryczna strofowo, schematyczna międzywersowo i jedynym wg mnie atutem tamującym owy brak nieinfantylności jest skupisko niezbyt codziennej metaforyki, czy też takiej świadomości w próbie jej rysowania.
Jeśli chodzi o tematykę, a wiedzę o niej czerpię z komentarza niżej wypowiadającej się koleżanki, to stwierdzam, iż niczego pozakanonicznego(który ubzdurał sobie współcześnie kicz) w stwierdzeniach typu "nie spotkałam cię, nie ujrzałam cię, płynę na falach" nie ma. Po prostu Twoją koncepcją było wymieszać standard z chęcią wysublimowanych opisów i wg mnie tyle. Pomijam nawet stwierdzenia "uzależniasz jak papieros" oraz "tracę z tobą czas", bo za to chyba z miejsca powinno się obniżać ocenę.
Całość chyba nie dotyka krzty kobiecości, męskości, witalności, jest po prostu stęchła tematycznie, schematyczna, co wpływa na dynamikę czytania, płynięcie piórem. Chodzi o monotonię czytania, która tutaj niemalże wybija szyby powiek czytającego.
Myślę, że to nie był Twój pierwszy wiersz, bo czuć było chęci wyjścia ponad cokolwiek, jakiś warsztatowy zalążek, czy też mały błysk jego potencjału, natomiast ja tej próby nie zaliczam, nie kupuję, nie czuję się nią pozytywnie oszukany.
Plus za emocje, które wlałaś i niejako pomysł, minus za wykonanie, konstrukcję całości, jako taką charyzmę, zdolność(czy też świadomy zmysł) skradnięcia duszy odbiorcy.
Uważam, że tego typu portal szóstkami powinien doceniać wybitność, nie przeciętność, toteż taka ocena(z szynami) ode mnie for ju, pozdrawiam.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Witam!
Wydaje mi się, że nie miałam przyjemności czytać żadnych innych Twoich prac. "Przyjemności" niewątpliwe, bo ten wiersz naprawdę przypadł mi do gustu.
Podmiot liryczny, w tym przypadku dziewczyna, zwraca się do swojego mężczyzny. Mimo, iż nie było jak we wszystkich romantycznych komediach i tak połączyła ich namiętność i (wnioskuję z kategorii bo w wierszu nie jest to do końca jasne) miłość.
Spoglądając na kategorię spodziewałam się kompletnej klęski. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyłaś. Świetnie połączyłaś poezję z twardym stąpaniem po ziemi i prostotą, a także z pewną dozą brutalności (przyznam, że "masturbuję się/ twoim twardym spojrzeniem" z początku trochę mnie uderzyło, ale poźniej idelanie wpasowało sie w klimat wiersza).
Nie mam się do czego przyczepić.
Dziękuję i pozdrawiam,
Szary sweter