Pseudonim: withoutanypoetry
Imię: Konrad
Napisanych prac:
- nowości: 1
- wiersze: 13
- proza: 7

Średnia ocen: 4.5
Użytkownik uzyskał: 104 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Creatio exitiabilis" 21.12.2014
"Na poczekalni" 01.06.2015
"Nie idź do klasztoru" 08.04.2014
"A może diabeł nie..." 01.04.2014
"Idealizm" 29.03.2014

Inne prace tego autora:
"A może diabeł nie..." 01.04.2014
"Kobieta zmienną jest" 30.04.2014
"Tęczowe jednorożce" 04.05.2014
"Sabotaż" 10.04.2014
"Idealizm" 29.03.2014


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk
"Nic mi po tym" - Zuzan.

Nie idź do klasztoru

Przygarnęłaś Syberię. Gdy dotykam, marznę - jakby czując, że lodem chronisz się przed zdradą. Czasem skamlę pod drzwiami. Ty nazwiesz mnie błaznem. Nienawidzisz brutali gardzących ogładą. Świat topnieje? To bzdura. Spójrzcie, głupcy, na nią. Ona pierwsza osiągnie zero absolutne. Płaczę, ogień wciąż krzesam, kamienie mnie ranią. Ciało jej? Antarktyda. Piękne. I bezludne. Czasem myślę, że piekło malują zbyt gorzkie i że krew - chociaż skrzepła - dozna jeszcze tańca. Moja miłość chce walca. To nie takie proste, gdy ma nogi związane rzemieniem różańca.



Płeć: mężczyzna
Ocena: 5.333
Liczba komentarzy: 11    
Data dodania: 08.04.2014r.

1     

Jodła Użytkownik wpmt 14 05 2014 (20:37:10)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Inni widzą, ja nie. Inni zachwycają się Konradzie, ja nie. Wiesz jest dobry, ale nadzwyczajności w nim nie napotykam. Topos miłości użyty, jak koń trojański - silnie wtarty w krajobraz pracy (tym bardziej, że takich obrazów pełno jest w poezji i literaturze) niczym mnie nie zaskakuje. Toponiczne akcenty (Syberia, Antarktyda) brzmią zbyt nieautentycznie, co prowadzi do tego, ze jako czytacz od razu odczuwam taką metaforykę jako nienaturalne tworzywo.

Każdego dnia posługujemy się przysłowiami, powiedzeniami, określeniami pochodzącymi z innych kultur, nie mając czasem nawet świadomości o ich rodowodzie. Tu np:

Ciało jej? Antarktyda. Piękne. I bezludne

jest pustą symboliką i brzmi dla mnie nielogicznie! Chyba (co nie sądzę), że piszesz w tym miejscu o oziębłości płciowej. Podążając twoim tokiem rozumowania można by równie dobrze napisać tak:

Cialo jej? Afrika. Gorące. I przeludnione głodem.

Może domyślisz się o czym tu mowa. Może.

Co do kompozycji, formy i budowy jest nienaganna, ale sama tematyka utworu wtórna, powielasz
motywy tak często wykorzystywane, jakie od wielu, wielu lat są paradygmatami obrazów i symboli, dzięki którym wszyscy członkowie naszego kręgu kulturowego mogą się porozumiewać. Z tego powodu dla mnie nie ma w tym wierszu żadnej awangardy i nic odkrywczego poza lirycznym ekshibicjonizmem nie znalazłam.

Ode mnie solidna 3.



withoutanypoetry Dyrektor Twórczości 15 05 2014 (17:19:42)
Dziękuję za komentarz, trochę mnie rozweselił.
Przede wszystkim, jeśli nie trafił do Ciebie wiersz, to trudno. Młotkiem Ci go w głowę nie wbiję. Ale gdy czytam to, co napisałeś o metaforach, mam ochotę faktycznie choć na chwilę zostać młotkowym... Przedstawia to Ciebie jako "czytacza" ograniczonego do tego, co sam jest w stanie ogarnąć.
Poza tym, czuję się zaszufladkowany. Twój komentarz wskazuje na to, że pozostawiłem wiersz bez głębszej myśli - ba, nie jestem w stanie nawet wymusić w swojej głowie tak skomplikowanego toku myślowego. W Antarktydzie właśnie chodziło o oziębłość, ale postanowiłeś pozbawić mnie tej myśli. Mało tego - okrasiłeś to jeszcze chamskim tonem, który był potrzebny, ale chyba Tobie. Nie wiem, czy się tym dowartościowałeś - mam nadzieję, że tak.
Jeszcze coś. Motywy, pomimo częstości ich występowania, można interpretować w różnoraki sposób. Ty, jako "czytacz" szukający awangardy w wierszach, powinieneś znaleźć symbolikę między wersami. A propos awangardy: podobno poezja współczesna wyzbywa się podniosłego stylu. A to, że upchnąłem treści w 13-zgłoskowiec, nie oznacza, że będę tworzył jak Kochanowski. Może to zrozumiesz. Może.
Jeśli tak bardzo mnie nie lubisz (albo mojego pisania, chociaż raczej problem tkwi gdzieś indziej), "bryluj" dalej na salonach tego portalu. Jak na razie, w Twoim komentarzu znalazłem więcej przekąsu, niż trafnej krytyki.

Jodła Użytkownik wpmt 16 05 2014 (15:08:06)
- okrasiłeś to jeszcze chamskim tonem, który był potrzebny, ale chyba Tobie. Nie wiem, czy się tym dowartościowałeś - mam nadzieję, że tak.

Tego rodzaju konstatacje nie potrzebują mojego dalszego komentowania, mówią same za siebie - podobnie jakTwoja naszpikowana impertynencjł i gburowatością, opodwiedź Konradzie (pamiętaj, ja nie jestem Twoją ciocią i nie należę do Twojego TWA! Dlatego pewnie nigdy nie będę tak bezkrytycznie - jak jesteś zaledwie po kilku odsłonach już przekonany, powinno się - podchodzić do Twoich prac).

Mnie nie interesuje ile szóstek, gwiazdek, wyróżnień i pochlebstw oczekujesz/dostajesz od innych czytelników, ja mam prawo do własnego zapatrywania, odbioru, interpretacji i analizy. Być może miażdżysz swoimi tekstami innych nasto- i xxx-latków - mnie miażdży zaledwie Twoja niewiedza.

Swoją reakcją dokumentujesz bardzo wyraźnie nie tylko niedojrzałość, ale zarówno brak samokrytyki i odpowiedniego dystansu do własnej pisaniny! Halleluja....

;)



Sassa Rivendellson Użytkownik WPMT 16 05 2014 (15:11:24)
Czy naprawdę ta rozmowa i to na takim poziomie jest konieczna? Nie bądźcie dziećmi, jaki jest sens jeżdżenia po sobie nawzajem?

Jodła Użytkownik wpmt 16 05 2014 (16:02:18)
Sassa Rivendellson Wolny Strzelec 16 05 2014 (15:11:24)

Proszę Sassa Rivendellson, wskaż mi jedno miejsce moich komentarzy w jakich ja w sposób tak wulgarny, jak nasz autor Konrad, zabieram głos!? I proszę, nie pokazuj moich wypowiedzi w gabinecie tzw. krzywych luster, bo ja nie zwykłam "jeździć" po kimkolwiek. Konrad oczekuje najwidoczniej od kazdego odbiorcy jego zapisków słodzenia i pochlebstw, ku czemu ja powodów co najmniej w tej pracy nie widzę i nie znalazłam!

Tak to jest, że niektórzy ruszają ze swoją poezją w świat i oburzają się, że nie każdy jest nią bardzo oczarowany.

Pozdrawiam

PS.
Zachowaj proszę na przyszłość takie nagany dla tych użytkowników, którzy swoim zachowniem na nie zasługują.


Sassa Rivendellson Użytkownik WPMT 16 05 2014 (16:22:03)
Popatrz jak agresywnie reagujesz. Napisałam do Was obojga, nie tylko do Ciebie. Nie wytykam żadnego z Was palcami, bo rozmawiacie na identycznym poziomie - moim zdaniem o wiele za niskim jak na portal literacki. Uważasz, że wiersz jest kiepski? Spoko, przecież masz do tego prawo. On się broni? Okej, też ma do tego prawo. Gdybyście tylko wywalili ze swoich wypowiedzi cały ten jad i złość, można by nawet pomyśleć, że jest to normalna dyskusja. Jesteście dwójką młodych, zdolnych ludzi, więc dlaczego nie wykorzystać tej energii na tworzenie, zamiast bezsensownie się kłócić?
Mam nadzieję, że wraz z moim komentarzem cały ten wątek tutaj się kończy. Oczywiście, Jodło, jeśli masz jakieś zastrzeżenia odnośnie mojej pracy, możemy porozmawiać przez skrzynkę i bez złośliwości, jak cywilizowani ludzie. Liczę także na to, że nie będę musiała szukać pomocy w zamknięciu tej dyskusji gdzieś "wyżej".
Pozdrawiam i życzę mnóstwa weny.

Sassa Rivendellson Użytkownik WPMT 13 04 2014 (13:31:37)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Jakoś ze strony głównej przeskoczyłam z ciekawości na Twój wiersz. Nie mam tego w zwyczaju, bo ja to taka mało poetycka i eteryczna jestem, ale skojarzyłam nick z opowiadania, które niedawno oceniałam w prozie. I, muszę przyznać, że zachwyciłeś mnie absolutnie - mnie, kompletnego poetyckiego laika, który wiersze omija szerokim łukiem! Po prozie już mi coś świtało, ale po tym wierszu już mam pewność - nie przypadek, a talent.
Serdecznie pozdrawiam i życzę kolejnych sukcesów :)

Mariangela użytkownik 13 04 2014 (09:48:57)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Witaj,

Natknęłam się na Twój wiersz zupełnie przypadkowo, ale nie przypadkowo go oceniam. Urzekł mnie do głębi. Już dawno nie miałam okazji czytać tak wspaniałego wiersza. Przypadł mi do gustu styl, którym się posługujesz, ciekawie ujęta tematyka, bezradność podmiotu lirycznego przedstawiona w sposób bardzo subtelny. Jesteś młodym geniuszem. Podobnie jak aubrey - zazdroszczę Ci tego.

Pozdrawiam,
Mariangela

jazzu Użytkownik WPMT 10 04 2014 (20:33:42)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Nie zostaje mi nic innego jak powiedzieć (napisać) "chylę czoło", podobnie jak Tomek. Wiersz jest dopracowany, jest wręcz nie do cichego czytania, lecz recytowania. Czuję się jakbym czytał jakiś monolog. Jest naprawdę dobrze. Jedyne, co wynalazłem i średnio mi się podoba, to stworzenie rymów "tańca-walca-różańca", nie wiem czy ten środkowy był celowy, ale raczej nie był pożądany. Podoba mi się też, to co jest wykonane z zamysłem, a u niewprawionych nazywam "pisaniem alfabetem Morsa", tzn. wyraz - kropka, wyraz - kropka itd., tutaj używasz tego celowo i świetnie to wyszło. Cóż zostaje mi ponownie pogratulować treści i techniki i liczyć na więcej. Ode mnie 6:)

Ilveran Redaktor 10 04 2014 (13:20:29)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj Konradzie.

Chyba nie przestanę oceniać Cię na zielono? Proszę - spraw, bym nigdy nie przestała. Wróciłam do Twoich ostatnich prac i chyba najbardziej zadziwiające jest to, że każda z tych czterech jest zupełnie inna. Zarówno pod względem treści, jak i samej stylizacji. Tutaj na przykład wyskakujesz nam z rymami, czego bym się nie spodziewała, szczególnie przy dwóch pierwszych strofach. Dopiero potem spostrzegłam Rodzaj: rymowane, co praktycznie automatycznie się sprawdza przy wyraźniejszym rytmie trzeciej strofy. Może jedynie tutaj się trochę rozregulowałam, choć już nie wiem w którą stronę, bo wcześniej samą treścią sprawiasz, że człowiekowi rozkręcają się śrubki od środka.

Ale pomińmy na razie budowę. Bardzo smacznie prowadzisz nas w tym obrazie. Samo Przygarnęłaś Syberię. Gdy dotykam, marznę - i Ciało jej? Antarktyda. Piękne. I bezludne. sprawia, że robi się chłodniej i czuje bardziej. Dobrze operujesz słowem. Wszystko jest wyważone, dopieszczone i pokazuje, że Twoje wiersze nie powstają bez przyczyny. Że jesteś świadom artystą. To jest takie wysmakowane i aż nie mogę się doczekać Twoich kolejnych prac. Już nawet nie mogę się spodziewać co nam pokażesz.
Miałam mówić o budowie? Powiem jedynie, że lubię, kiedy "nie czuć" rymów. Że one są, że wszystko jest poprawnie, czuje się rytm, ale rymy nie dominują tekstu. O właśnie, Twoje rymy nie dominują. I można skupić się całkowicie na tekście. Szkoda właśnie tylko, że w trzeciej strofie czuć różnicę wyczuwalności. Ode mnie mocne pięć i Ulubione.

aubrey Użytkownik wpmt 08 04 2014 (19:03:39)

Użytkownik ocenił pracę na 6

„Różo, och, czysta sprzeczności, rozkoszy, być snem niczyim pod tak wielu powiekami” - nie bez powodu przywołuję tutaj fragment z Rilkego, który obrazuje to, co stało się w Twoim tekście. Rilke sięgnął po topos, na którym w dużej mierze opiera się spora część literatury europejskiej i sprawił, że Róża dostała nowe życie. A w poezji nowoczesnej i późniejszej to się rzadko zdarza.
Z Twoim utworem jest podobnie. Sięgasz po sprzeczność miłości, na której opiera się cała epoka, jaką był barok. Przetwarzasz to jednak w bardzo zgrabny sposób, czynisz z tego swój własny motyw, o którym chciałbyś powiedzieć wszystkim swoim wierszem. Nie ma w tym ani krzty kopiowania kogokolwiek, tworzysz z rupieci od nowa, co pokazuje, jak wrażliwym czytelnikiem sam jesteś. Bo uchwycenie toposu od innej strony jest sporym wyzwaniem, potrzeba ogromnego wyczucia. To Twój czwarty wiersz na portalu, mała próba, ale potencjał widać już w tym momencie ogromny.

Czytam sobie pierwszy raz, czytam drugi… zaczyna do mnie docierać – prócz cyzelowania przez Ciebie słów – rytm wiersza. Z ciekawości – spoglądam na średniówkę. Jest i to po 7. sylabie. Trzynastozgłoskowiec. Tego się nie spodziewałem. Zwracam się ku prawostronnym obrzeżom tekstu, a tam rym – nienachlany, ledwo co wyczuwalny. Urzekasz. Kto jeszcze pisze w ten sposób?

„Przygarnęłaś Syberię” – otwierasz sytuację liryczną w nietypowy sposób, starając się zmylić czytelnika. Z jednej strony – czasownik wskazuje, że jest to akt odznaczający się sporą dozą uczuć, z drugiej strony Syberia – wiecznie skute lodem królestwo, które stanie się symbolem niedostępnej kochanki. Odwracasz znany nam porządek. Ciało wchłania świat, a nie wydaje coś na niego. Przesunięcie akcentu pozwala jednak zaaplikować do wiersza treści, których w znanym nam porządku nie udałoby się zrealizować. Amant, będący ogniem, pragnącym roztopić swoje ukochane „zero absolutne”, „wędruje po mapie”, odkrywając kolejne odsłony jedynej. Pojawia się wers:

Ciało jej? Antarktyda. Piękne. I bezludne.

za który chylę czoło nisko i zapisuję go sobie w zeszycie od myśli, które mnie inspirują. Bo w istocie – kreujesz obrazy, dostępne czytelnikowi na wyciągnięcie ręki, na pochwycenie ich… o właśnie teraz, nie… za moment. Piękna to gra, doprawdy. Kończysz swój wiersz kolejnym odwróceniem – poniżej zera absolutnego znajduje się Piekło, najmroźniejsza kraina w oczach podmiotu lirycznego. Podążasz – jak Dante – za własną Beatrycze do miejsca, w którym nie ma ciepła, jest tylko lód i bezruch; zakrzepła krew.

W tym momencie rozsadzasz wcześniejszy obraz słowami:

Moja miłość chce walca.

wskazując jednocześnie na jego paradoksalność, bo oto chłód kochanki, jak u Marqueza bierze się… ze świętości kobiety i jej zaślubienia się Bogu. Fenomenalny koncept. Stawia całość w zupełnie innym świetle, domaga się przeczytania go raz jeszcze, z perspektywy tragedii tejże kobiety. Tragedii, w której ona – na przekór miłości – spełnia się do cna.

Masz chłopaku 17 lat i miażdżysz swoim tekstem. Zazdroszczę Ci go. Sam chciałbym kiedyś taki napisać.



Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12451
Online(40): 40 gości i 0 zarejestrowanych: