studnia porzucanych emocji
topi uczucia
życie na wysypisku
niechcianych istnień
dłonie żeliwne
wolno
rdzewiejÄ…
smołowate łzy
zmyły oczu barwę
skrzepnięta na nadgarstkach
krew
twarz bez wyrazu czeka na śmierć
nie ustali dnia ani godziny końca
gdy męczy
wegetacji trwoga
nie przestanie istnieć bez woli
Boga
Ocena: 4.333
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 12.03.2009r.
Użytkownik ocenił pracę na 3
Stylistycznie ładnie, ale ze względu na tematykę wiersza oczekiwałam czegoś szczególnego. Prawie każdy pisze wiersze o śmierci, o podciętych żyłach, o płaczu i o tym, że śmierć jest uwolnieniem od tych cierpień i żeby wiersz o takim 'utartym' temacie zachwycił musi mieć w sobie coś innego, zaskakującego i musi być przedstawiony w nie 'utarty' sposób. Mnie Twój wiersz nie zachwycił... czytając go miałam dziwne uczucie 'jedzenia 10-ty dzień z kolei te same ziemniaki w tym samym nudnym sosie'.
seska
13 03 2009 (15:06:34)
Użytkownik ocenił pracę na 5
bardzo dobry wiersz, jednak w pewnym momencie przeszkodził mi w czytaniu niezbyt szczęśliwy podział na wersy
Użytkownik ocenił pracę na 5
Jakoś bardziej mi przypadł do gustu początek wiersza niż końcówka. Podobają mi się porównania. Ale ogólnie całość na plus. Ode mnie takie -5
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7863 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46602 | Użytkownicy: 3568
Online(28): 19 gości i 9 zarejestrowanych:
exother, Darksio, dezerter89, JuliaMaj, Pawlak, Faun, pasieczny14, Groszek, Viva_El_Amor
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl