warto go przeczytać
Nie było wtedy wiatru
we włosach
a w rzęsach spowitych
spojrzeniem
wzrok gubił
garście czerwono
pomarańczowych liści
na chodnikowej posadzce
ktoś zgubił swoją
codzienność
i teraz skrzydłem zarzuca
nad powiekami przechodniów
płynąc przez tabuny spojrzeń
zakopuję w piasku wszystkie myśli
nie zapomnij
że byłeś mi jesienią
i znów obietnica pokrywą się stała
by być odpornym na powietrze
naucz mnie jeszcze raz
rozpoznawać zapach kasztanu
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 0
Data dodania: 19.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46601 | Użytkownicy: 3568
Online(27): 18 gości i 9 zarejestrowanych:
exother, Darksio, dezerter89, JuliaMaj, Pawlak, Viva_El_Amor, Groszek, Faun, pasieczny14