próbując trwać w wiecznym
zmieniać wciąż niezmienne
patrzeć coraz szerzej mimo
ograniczających umysł oczu
stała na wzgórzu w długim płaszczu
przedstawmy damÄ™
myślącą właśnie bezwstydnie
o obnażeniu [się] przed światem
włosy wywiało jej spod kaptura
gdy wiatr tulił do siebie jej kobiece kształty
chciałaby jedną nagą nogą
owiać świat niczym lucyfer
który uciekł z piekła
krwawą zemstą obnażyć
każdy pagórek samej siebie
koniec ingerencji w myśli Nemezis
byłej mojej szwagierki a niczym siostry
szalonej i bezwstydnej jak wiatr
wciąż pieszczący jej zgrabne piersi
i porywczo muskajÄ…cy twarz
już nie będzie jej kochanej
co rozrabiała wśród regałów z ironią
pozostanie tylko próżnia nieskończona
a i to, co miało być piękne
znów stanie się ramieniem goryczy
Dedykacja: Mojej ukochanej Nemezis.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 16.11.2009r.
Jeden z najlepszych. Szlifujesz siÄ™! Pracuj, pracuj, pracuj.
Faun
17 11 2009 (21:09:07)
Użytkownik ocenił pracę na 4
wieczność jest czymś niezmiennym, więc ten drugi wers automatycznie zaprzecza pierwszemu. Kolejne wersy znowu sobie zaprzeczają, ale tym razem to zaprzeczenie jest taką motywacją, by na przekór wszystkiemu czynić rzeczy niemożliwe możliwymi. Wracając do tych pierwszych dwóch wersów nie bardzo w nich wiadomo czego chce podmiot, jest on taki jednocześnie nagi, a jednocześnie ubrany i w dodatku marzy o jednym i drugim. Trochę nielogicznie to wyraziłaś. 5 wers nijak ma się do płynności w tejże strofie, w dodatku, nie wiem czy to był celowy zabieg, ale dla mnie ten rym jest niepotrzebny. Do reszty strof raczej nie mam zastrzeżeń. No może jedynie do tego, że pod koniec pisania wiersza widać było, że miałaś już takie skłonności do uciekania w banał, co nie bardzo wydaje mi się słusznym wyborem. Treść sama w sobie ciekawa, nie ograniczasz się do konkretnego problemu, raczej chcesz przedstawić cały świat podmiotu, to dobrze, chociaż każda następna strofa byłaby już nudzącym opisem, także na całe szczęście postawiłaś w tym wierszu kompletną ilość kroków(ani nie czuć niedokończenia, ani przesytu). W pewnym sensie praca dotyka kilku tematów(filozoficzny, ludzie, życie) i co najdziwniejsze, to najmniej trafionym wydaje mi się akurat ten przyrodniczy temat. Wiersz ten jest dość ambitną próbą, chyba najlepszą spośród tych ostatnich, w których zawsze coś brakowało. Tutaj te braki są raczej znikomymi drobiazgami. Z plusem...
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1643 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46600 | Użytkownicy: 3568
Online(24): 15 gości i 9 zarejestrowanych:
exother, Darksio, Kamil M. Jaszczak, dezerter89, breloczek24, JuliaMaj, Pawlak, Viva_El_Amor, Groszek
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl