Pseudonim: KillerBanana
O sobie: "Możemy godzinami dyskutować o miłości, lecz tak jej nie zrozumiesz, ani też nie zaznasz."
Napisanych prac:
- wiersze: 51
- proza: 1
- publicystyka: 1

Średnia ocen: 5.0
Użytkownik uzyskał: 254 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Kałuże" 26.08.2013
"Waga istnień" 21.04.2014
"Misianka" 28.03.2013
"***(Uwierz mi)" 09.07.2013
"***(Na podłodze...)" 02.11.2013

Inne prace tego autora:
"Pasożyt" 04.06.2015
"Narkotyk" 10.06.2013
"Portret umierającego anioła" 08.05.2015
"Miłość obrzydliwa" 28.04.2013
"Bar" 27.03.2014


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Nadzieja ma smak Twoich warg

Zatapiam się w zagięciach Twoich kącików ust(wzwyż wznoszących czerwień policzków i szalenie lekkie brwi), w dotyku dwóch ciał zlepionych w oblicze tylko jednego. Mamy w sobie tą kropkę niestawialną- nieobecność pacierzy zmawianych w czas końców okropnie łzawych- i musimy w to wierzyć. Na pograniczu wpół przetartych butów, gdy znowu mówią bezdomne myśli o szczerym i pięknym uczuciu, to może w końcu mówią o mnie.



Płeć: nieznana
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 17.12.2013r.

1     

villemo Redaktor 19 12 2013 (20:53:30)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj Killer.

Dawno nie widziałam nic Twojego w Poczekalni, ale styl wciąż ten sam. Zgłaszam tylko jedną uwagę, a mianowicie:
Zatapiam się w zagięciach Twoich kącików ust

taki szyk zdania sprawia, że ma się wrażenie, że bardziej chodzi o kąciki, niźli same usta - jeżeli wiesz, o co mi chodzi. Ta inwersja wprawia w zakłopotanie. Wyrzuciłabym to "twoich do następnego wersu w ten sposób:
zatapiam się w zagięciach
twoich ust
tak, by nie psuło rymu, a przy okazji lepiej wyglądało.
W pierwszej strofie zabrakło ci jednego rymu. Mówię o tym, bo troszkę (choć naprawdę tylko troszkę) psuje to formę. Lubię Twoje rymy - są naprawdę dobre, ładnie wkomponowują się w treść i - po raz kolejny Ci to powiem - aż szkoda, że nie są bardziej wyczuwalne. Ale już się chyba przyzwyczaiłam.
Tytuł jest stosunkowo banalny, ale treść naprawdę fajna, widzę świeżość środków w niemłodym już temacie i ta świeżość urzeka. Bardzo fajne podejście do tematu - jest smutek, melancholia, ale jest też również dystans podmiotu lirycznego do sytuacji, w którejj się znalazł. Dzięki temu, mimo, że to smutny wiersz o miłości, nie ma w nim patosu.
Ode mnie również 5.
Pozdrawiam.

jazzu Użytkownik WPMT 19 12 2013 (19:01:56)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Hm, na pewno jesteś świadoma/świadom (pozwól nam chociaż podczas oceniania wiedzieć do kogo się zwracamy i wprowadź tą informację do profilu;p) swojej formy. Bo jest to ciekawe połączenie wiersza zdaniowego z rymowanym (ale albo mi się wydaję, albo w 3/4 wersie nie ma rymu), to przejście z jednej strofy do drugiej Ci się udało. Jednak zabiegu z nawiasem już tak bym nie pochwalił. Z początku zacząłem liczyć sylaby, już myślałem, że będzie równo, ale może nawet i dobrze, że się nie doliczyłem. Tak czy siak za formę masz u mnie 4 z plusem, mam uwagę do myślnika, by go nie przyklejać do słowa (może niedopatrzenie) oraz coś mi nie gra w tych przetartych butach. Zrozumiałbym wytarte, obdarte, zdarte, ale nie przetarte - to bardziej pasuje do szlaków, dróg, ścieżek. No i jakoś niespecjalnie jestem za zaimkami osobowymi pisanymi z dużej litery, ale co kto woli, jeden uzna za błąd, drugi nie. Pochwalę za to rym "bezdomne/ o mnie" ciekawa gra słów. Za treść dam Ci 5+, tak by była solidna 5.

próchno Redaktor 19 12 2013 (16:57:36)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Na plus międzystrofoidalne (czy wymyśliłam to słowo?) przejście "dwóch ciał zlepionych w oblicze / tylko jednego", na plus konstrukcyjne wyczucie, swoiste wyczulenie rytmu, wersowej muzyki. Na plus metaforyczny wir, który wciąga, sprawia, iż jesteśmy wewnątrz, w samym środku.
Pierwsza strofa przypływa ze swoim miłosnym uniesieniem, swoistym zapomnieniem, wywindowaniem na wyższy poziom, w to miejsce świadomości, które sprawia, iż rozpływamy się w poczuciu boskiej jedności. Później jest nadzieja - a może głupie przeświadczenie, wynik chwili, magicznego momentu? Nadzieja braku końca, oddalenie od tragizmu świata. Ostatnia strofa to nieśmiałe spojrzenie śmiałości w oczy. Słodka, och, słodka miłości.
Właściwie nic negatywnego mi się nie rzuciło - no, może ten brak spacji przed otwarciem nawiasu.
Moja niechęć do wierszy miłosnych - i do sentymentalnych tytułów - nie może mieć nic do gadania.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(50): 50 gości i 0 zarejestrowanych: