Siedziałeś taki naburmuszony i zachmielony nieco
twoja gra w otwarte karty,
podczas gdy jechaliśmy wzdłuż dobrych wspomnień
przedstawienia są pożywieniem publiczności
więc krzycz! i rzucaj bluzgami,
bym mogła tylko zmazywać je chusteczkami
weź dziecko na ramiona i pokazuj się wśród ludzi
może ci przyklasną a ty zadowolony zapomnisz
że dźwięk echem do właściciela wraca
spójrz w te oczy, co siedzą na moich kolanach,
zerknij na usta – jak myślisz, powiedzą jeszcze „tata”?
*
nieprzejęty sytuacją nacisnął przycisk
i wyszedł chwiejnym krokiem z tramwaju
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 23.11.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Samo życie - jestem mężczyzną i czytając czułem się winny . Smutne i piękne - Edward
Vår
24 11 2011 (18:00:28)
jako redaktor proszę o dłuższe komentarze do wierszy. szczególnie przy tak wysokich ocenach. mini interpretacja czy analiza byłaby bardzo mile widziana. pozdrawiam.
Vår
24 11 2011 (16:58:19)
Użytkownik ocenił pracę na 6
witaj :) nie wiem, jak to robisz, ale za każdym razem wywierasz na mnie większe wrażenie. chyba zacznę się bać, że któregoś razu zemdleje z zachwytu ;)
już dawno nie czytałam tak trafnego opisu rozwodu. jest pełen metafor. dopiero po przeczytaniu do końca i cofnięcia się do poszczególnych zwrotek zaczęłam rozumieć nowy wymiar tego wiersza. cudownie operujesz słowem i emocją. ukłony w twoją stronę.
druga zwrotka jest genialnym opisem, co dzieje się czasami w salach rozpraw. jedna ze stron krzyczy i oskarża drugą, a ta tylko ściera łzy bez słowa. to smutne, że ludzie, którzy żyli ze sobą tyle lat, teraz nie potrafią się spokojnie porozumieć. szczególnie, że w grę wchodzi również dziecko. które mężczyzna próbuje przez ludzi przekupić, żeby przechylić szalę wyniku rozprawy na swoją stronę.
"[...]a ty zadowolony zapomnisz
że dźwięk echem do właściciela wraca"
najmocniejszy fragment tego wiersza. chyba sobie go gdzieś zapisze i będę wracać do niego w wolnych chwilach. warto się nad nim głębiej zastanowić. jestem przytłoczona rzeczywistością, którą tutaj opisałeś. w sposób dosadny i piękny. chociaż opisujesz mało chwalebne zachowania i smutne wydarzenia. nie jestem do końca pewna, czy to wiersz wolny, ale to mało ważne.
jestem zachwycona. pozdrawiam i życzę inspiracji
jazzu
24 11 2011 (20:21:09)
Dziękuję za komentarze, otóż pewnego dnia byłem świadkiem takiego "rozwodu" w tramwaju, dwójka ludzi publicznie wyrzucała swoje brudy, a facet młody, ale pijany wyszedł z tramwaju i olał sprawę. To Aniu i Tobie Edwardzie myślę, że spodoba się mój tomik, który właśnie kończę i będzie pełen takich życiowych spraw:)
Vår
24 11 2011 (20:24:46)
o! :) z niecierpliwością czekam w takim razie :) pozdrawiam
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(40): 36 gości i 4 zarejestrowanych:
exother, Pawlak, Ell003, utopistka
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl