Użytkownik ocenił pracę na 3
Witaj,
nie rozumiem dlaczego się upierasz przy tym cudzysłowie. Tutaj u nas jest zbędny, wiemy dobrze, że to tytuł Twojego wiersza, więc nie musisz go tak zaznaczać.
Trudno mi coś powiedzieć o tej pracy. Czytam ją już kilka razy, próbuję w nią wejść, ale chyba na nic to, bo jak widać stworzyłeś wiersz, który można liznąć jedynie. Odczytać, nawet głębiej się nie zastanawiać i iść sobie dalej. Okropne. Tak myślę sobie teraz, że trudno napisać utwór, który przygarnie człowieka do swojego niepowtarzalnego świata. I może dlatego, jeśli już się coś takiego stanie my zwykli czytelnicy tak bardzo to cenimy, tak bardzo to doceniamy. Przed Tobą jednak sądzę, że do takiego efektu długa droga. Ale kto powiedział, że za długa.
Cztery strofy po cztery wersy, zaczynasz dużą literą, co przy braku interpunkcji jest zbędne. Pierwsza strofa trochę wybija z rytmu. Dwie linijki rozumiem, ale potem nie wiem do końca, to „zaraz w ciele schowany” gryzie się ze sobą. I pytanie też czy dotyczy biesa, czy podmiotu. Zgaduję, że to drugie. A nie lubię takich zgadywanek w poezji. W drugiej strofie powinno być „niezręcznie”, poprawiam. Podoba mi się wers „zapomniałem zapomnieć”. I chyba bym na tym skoczyła. Rzucasz pewnymi myślami, jest w tym pewne szaleństwo, symbole, które mają swoje znaczenie, ale ja nie łapię takie opisania sytuacji, przydałoby się więcej spójności, przejść między myślami. Na razie wszystko jest takie… rozbiegane. Widzę przekaz, nie czuję słów. W ogóle nie czuję tu emocji. Kolejna okropność spotykana w poezji.
Nie wiem czy sam wstawiłeś się w te równiutkie ramy, ale radziłabym Ci wyłamanie się, trochę zabawy zarówno formą, jak i słowem. Poeksperymentuj. Takie eksperymenty czasem świetnie pomagają odnaleźć autorowi swój styl. Bo Twój jest jeszcze niepewny. Więcej zdecydowania, mniej strachu.
Słabe trzy – ku formalnościom.