Pseudonim: Zoso
Imię: K-
Napisanych prac:
- wiersze: 77

Średnia ocen: 5.3
Użytkownik uzyskał: 199 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Insomnia" 09.01.2011
"Moulin Matilda" 11.01.2011
"Notting Angel" 14.01.2011
"Heaven's Kitchen" 16.01.2011
"Ostatni Prezent" 19.01.2011

Inne prace tego autora:
"Próg" 20.05.2012
"Deficyt" 08.05.2011
"Zapach kobiety" 25.04.2011
"Bezchmurnie" 31.12.2010
"Moulin Matilda" 11.01.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Na Linie

*Anonimowość jest dostępna* wakacyjny strumień ekranowego koniaku wytrawnie erodował klawiszowe wzgórki rytmicznie rezerwowała chatowy stolik wyczekując po ciemku cwałującego tętna tworzył cowieczorne eseje cieknące fascynacją zabierał ją bezszelestnie w beskidzkie bezdroża masował bolące skronie metaforową pieszczotą laptopowy swat uzależnił dziewczęce opuszki kalendarzowa jesień mgliście zalała kawalerkę drugi miesiąc ponętnie zerwał wyblakłą kartkę „Bądź trzydziestego, mam domek pod Brenną!” *** słowiańska Lolita uchyliła zbutwiałe drzwi zastygła otumaniona fetorem spalenizny półmrocznym rechotem powitał pytającą twarz opierał się obtargany o pordzewiałą framugę krzyk przewiercił podziurawione dachówki zemdlała muśnięta mosiężnym pocałunkiem dwumetrowy kolekcjoner sennych marzeń pozbawił dziewczynkę lipcowej jawy uchyliła sine oczy w opuszczonej melinie przefiltrowana lodowatym przeciągiem obgryzła dziewięć paznokci



Płeć: mężczyzna
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 13.02.2011r.

1     

Pawlak Właściciel 16 02 2011 (14:34:51)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Intrygujący.
Lubię takie utwory. Zamieniają czytelnika w odkrywcę. Powoli go wchłaniamy. Czytając wiersz kilka razy, możemy mieć różne wrażenia. Później kształtujemy ostateczną wizję i opinię na jego temat.

Internetowa znajomość, jak rozumiem. Ciekawie ujmujesz to zagadnienie. Sposób na samotność i niekoniecznie dobre zakończenie. Jak dla mnie czytelnik powinien zrozumieć, że więcej warta jest "realność". Mniej zaskoczeń, więcej zaufania.

Podoba mi się słownictwo. Mimo negatywnego klimatu, jak wybrałeś, kolejne wersy czytało mi się z pewną subtelnością.

Osobiście mam wątpliwość co do "lipcowej jawy", czyli nie zaburzyłeś tutaj pewnej kolejności czasu. No i nie do końca jestem zadowolony z rymów.

Generalnie jednak bardzo pozytywnie ;]

Zoso Użytkownik wpmt 16 02 2011 (14:47:15)
Co do lipcowej jawy - myślę, że nie.

Poznali się latem, z czym zaznajomiłem czytelnika w pierwszej strofie. Spotkanie odbyło się po upływie jakiegoś czasu (na przełomie jesieni)...jednak wyżej wymieniona jawa/marzenie o "czymś"/sen... - one narodziły się właśnie podczas wakacyjnych rozmów. Użyłem epitetu "lipcowy", by się nie powtarzać...myślę, że wyjaśniłem;)

dzięki za ocenę, pozdrawiam!

Pawlak Właściciel 17 02 2011 (11:46:53)
Wyjaśniłeś, ważne, że wszystko co napisałeś jest świadome, więc w tym przypadku rozwiałeś moją wątpliwość ;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(66): 66 gości i 0 zarejestrowanych: