Mamo, nie pozwól więcej –
rozerwać mnie na części!
Stałem się nowotworem,
poczętym z nieuwagi.
Jeden ruch – nie mam nóżki,
drugi ruch – straciłem dłoń.
Wyrwałaś miłość ze swojego łona,
poczęcie stało się zbrodnią z namiętności.
Najchętniej zabiłabyś mnie nie mówiąc nikomu,
lecz oddychałem twoim tlenem – byłem częścią ciebie.
Trzeci ruch – rozerwana szczęka,
czwarty ruch – zabiłaś mnie mamo!
WsysajÄ… mnie, rozrywajÄ… metalowÄ… rurÄ…!
Znikam na czerwonych ściankach szklanego zbiornika.
***
Dziękuję Ci mamo, że mogłem pobyć w tobie,
choć nie trwało to długo...
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 24.08.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Druga i czwarta strofa, choć bardziej wtrącenia, słabe. Dobry początek, zwłaszcza kawałek o nowotworze, mocne i dosadnie powiedziane. Trzecia strofa zdecydowanie najlepsza, dużo uczuć, wylewania win niezawinionego, bolesnej prawdy, smutku, łapie za serce. Piąta strofa, hm podmiot czyli dziecko poddawane aborcji, raczej nie mogłoby już opisać tego, co się z nim dzieje pod koniec zabiegu, chyba że chodzi tu o strefę pozacielesną, mimo tego uważam, że ta brutalna obrazowość nie działa na korzyść pracy, jeśli mogę dorzucić swoje pięć groszy, byłoby lepiej, gdybyś utrzymał całą pracę w sferze emocjonalnej. Końcówka, hm ten ostatni wers jest jakiś na siłę, nie przemawia do mnie. Za pierwszą i genialną trzecią strofę - 4.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(35): 31 gości i 4 zarejestrowanych:
exother, Pawlak, Ell003, utopistka
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl