Popatrz jak szybko pojawił się wrzesień.
Wiosna była wczoraj na moim zegarku.
Dopiero lato lśniło a tu już jesień
wiatrem hula po naszym pustym parku.
Tylko coraz gorzej z moimi siłami,
jak czekam i myślę dręcząc się bez końca.
Bo widzisz ja nie wiem co ze mnÄ…, co z nami,
gdy wciąż chmury, pada i brakuje słońca.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 6
Data dodania: 13.09.2010r.
Czy nazwałabym ten wiersz dobrym? Nie jestem przekonana. Może dlatego, że nie widzę wielowymiarowości w przedstawieniu jednej wartości, nie dostrzegam nowatorstwa. I nawet prostolinijność emocji zgubiona. Pierwszy wers przypomina frazę z piosenki, dosyć popularnej, ale to skojarzenie. Wszelkie obecne uczucia, towarzyszące podmiotowi są charakterystyczne dla pory roku, która jest jednocześnie tłem. I ta sprana symbolika - pory roku, jako etapy życia/przeżyć wewnętrznych, które już Rej wykorzystał w swoim "Żywocie człowieka poczciwego". Stylem akurat w tym utworze przypominasz mi troszkę Staffa, ale to może być spowodowane ogólnym wrażeniem. Ciężko mi zaakceptować krążenie wokół tematu "znowu jesień". Za krótka forma, by ryzykować powtórzeniem części wersyfikacyjnych i to synonimicznie. Jest prosto, zbyt prosto. Jest wtórnie, lecz... sympatycznie(?), czego za komplement bym nie odebrała, tym bardziej, że ma charakter dyplomatyczny. Bo ciężko patrzeć na utwór pobłażliwie. Plus za zamysł, za konsekwencję. Druga część wydaje się lepsza, odważniejsza, dzięki podjęciu się kroku do głębi, do poprowadzenia historii. Dotychczas czytałam wszystkie Twoje prace i ta wywołała jedynie lekki uśmiech. A, i oczywiście klimat, taaak, on został oddany prawidłowo.
jerzy
16 09 2010 (15:15:29)
Dziękuję za opinię;)
Przyjemność po mojej stronie, jurek żurek ogórek ;)
jerzy
16 09 2010 (17:12:56)
Przyjemność po mojej stronie, jurek żurek ogórek ;)//
Hej!!! Piszę też białe wiersze amymone;)
Pozdrawiam.
jerzy
14 09 2010 (17:29:11)
Dziękuję za ocenę i komentarz. Cieszę się szczególnie z tego, że prawidłowo odczytałas tutuł tego wierszyka. To ja właśnie kieruję te słowa "na Berdyczów" , bo już nie do niej.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Zacznę od technicznej strony utworu. Napisałeś krótko, w tym przypadku jednak wychodzi to na plus. Masz bardzo dobre rymy, nadają wierszowi rytmiki. Językowo dość prosto, całość czyta się lekko, a mimo to utwór zachowuje swoisty klimat.
Stworzyłeś bardzo sugestywny obraz jesieni. Zamykam oczy i widzę miejsce, o którym opowiadasz - pusty park, targane wiatrem liście. Oaza spokoju - a jednak podmiotowi lirycznemu czegoś - a może powinnam powiedzieć: kogoś - brakuje.
Tytuł zawiera znane (lub nie) powiedzenie: "pisz do mnie na Berdyczów". Współcześnie jest ono często używane w sytuacjach, w których jedna osoba chce "spławić" drugą. Fakt ten już wprowadza mnie w odpowiedni klimat.
Ogólnie w utworze są świetnie zarysowane uczucia podmiotu. Interpretacja jest tak oczywista, że chyba pisać nie trzeba.
Ten utwór jest dowodem na to, że jednak istnieją jeszcze dobre wiersze o miłości. Mocne pięć - a może nawet pięć plus.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(33): 29 gości i 4 zarejestrowanych:
exother, Madzikk, Pawlak, Ell003
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl