warto go przeczytać
Nim półmrok nastanie jam owocem stworzenia,
niemniejszym niż jednostka ciszy i zbawienia,
łabędzim zaś ruchem spoglądam w Twe lice,
wielbiÄ…c w pojednaniu, chwytajÄ…c w prawice,
dłoń Twą wznoszącą duszę wprost w górskie potoki,
gdzie stawiali mnie wszyscy mędrcy i proroki!
ach! jak tu wysoko, pragnę wzbić się w chmury,
słyszeć szept wzniosłości, niszy dźwięk ponury,
szum powiewu lasu ha! pastwisk blask zielony,
pokaźnie i szeroko Tobą wzbogacony,
zdradź prędko z czyjej ręki wydałaś owoce!
skąd chwalisz nas swym błyskiem w tej głuchej epoce!
z wielkości bez lęku spoglądam w Twe strony,
nie słyszę lecz widzę Twój urok rzeźbiony,
malowany dziÅ› poprzez urodziwe fale,
które szept mój przesyca głośno lecz niedbale!
nim cienie opadną złotym Słońca graniem,
w dół zabiorę duszę, ginąc wraz z czekaniem!
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 14.03.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(36): 30 gości i 6 zarejestrowanych:
exother, Darksio, Madzikk, athanasia, .moniaa., Pawlak