warto go przeczytać
Pseudonim: L24
Drugi: To sztylet w ręku?
Ł: Tak, takiego go zapamiętam
Drugi: Nie możesz odejść teraz
We łzach Ci gwiazdy świecą
Z zapowiedzią poranka
Ł: Może to jest ta chwila
By krwiste otworzyć strumienie
Daj mi powód do życia
A nie pójdę na piekła próg
Drugi: Sam go odkryć..
Ł: DOŚĆ!
Bądź jak polarnej gwiazdy znak
Daj mi wskazówkę
Bym już nie szedł sam
Słowa pustki tego nie naprawią
...
Żebym się wybawił
Coś musi się zacząć
Drugi: Zapomnieć musisz
Nie ma lekarstwa
Na bóle duszy
Ł: Prędzej tu i teraz się zgładzę
Od tego uszy mi gniją
Jak to nie ma ratunku?
Chcę jej oczy zwrócone na mnie oglądać
Drugi: Jej wzrok na Ciebie ślepym
Ł: Błagam skończ!
Bo zabiorę Cię ze sobą
Wiesz o tym dobrze
Że gdy zginę
Pójdziemy tą samą drogą
Drugi: Jestem Tobą, sam tu jesteś
Ł: Więc skończ mówić
Daj mi zdecydować
(Drugi odchodzi)
Ł: Spójrz teraz w niebo
Mała rzeczka płynie
Pełna galaktyk wszelkich
Jak kamyczków naczynie
Na półce ciemnej
Widzisz je teraz
Pozbawione kurzu
Czyste
Bez skaz
Nie dotknięte marzeniem
Mogłem Cię tam zabrać
Nie da się
Jesteś teraz gdzieś indziej
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 05.02.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(37): 30 gości i 7 zarejestrowanych:
exother, Darksio, michalslow, TheAnka, Madzikk, athanasia, .moniaa.