Użytkownik ocenił pracę na 6
Wiesz? chyba pierwszy wiersz, który tak mnie niemożliwie wzruszył, kazał palcom napisać cokolwiek. I oddać uznanie i tak mentalnie przytulić Cię. Bo jak coś wzrusza, musi być to prawdziwe. I widzę coś charakterystycznego dla mojej kompozycji, np. "- słowo -", ale to wywołuje jeszcze szerszy uśmiech. I choć powtarzały się już w innych wierszach niektóre frazy, sposób na opisanie uczuć to ten utwór po prostu... i nie wypowiem nic, o! gdyby każdy umiał tak, jak Ty zachwycić smutkiem, jakąś melancholią i niespełnieniem, a przede wszystkim szczerością, błyskiem nadziei i rozczulenia, byłoby... nudno. I rozkładam ręcę, bo zakończenie przybiło mi wszystkie myśli do potylicy. I i i...jesteś z Ciebie dumna. I tak zachwycona, że chyba nieobiektywna, ale mówiłam Ci, że ostatnio wszystkie wiersze mnie odrzucają, że budzą bunt, a Twój mnie tak wspaniale rozplątał, że zrodził na ustach szrzere uwielbienie, wyuzdane superlatywy. I miałam nie wystawiac ocen. Miałam być konsekwentna, ale jak słodko zrzucić to z siebie, gdy widzę To. I ocena to nic wielkiego, ale chcę by ten wiersz znowu pojawił się w ocenianych, jak najdłużej w najlepszych i by każdy mógł się nim zachwycić tak jak ja. Bo wierzę, że trafi w każdy mikroelement ludzkiej wrażliwości. Dzięki, że pozwoliłaś mi być tak gładko niekonsekwentną.
Imbir
03 07 2010 (23:12:09)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Przepiękny i bardzo osobisty wiersz, który sprawia wrażenie pisanego ręką małej dziewczynki, a jednocześnie dojrzałej i zdystansowanej kobiety. Opisujesz zdarzenia, emocje, w sposób oczywisty, ale jednak zawierający w sobie elementy mistycyzmu - chociażby odliczanie godzin, czasu, można by tego zupełnie uniknąć, jest to nieistotne, a jednak nadaje ram i sprawia, że możemy zagłębić się w umysł podmiotu lirycznego, dla którego czas ma ogromne znaczenie - nawet nie same godziny, a właśnie czas! Pięknymi słowami, acz bez zbędnego patosu, rysujesz nam obraz podmiotu lirycznego, oraz adresata jego tekstu - poznajemy zarówno ich fizyczność, jak i sferę mentalną, uczuciową, więzi, które ich łączą i sprawiają, że chcą być blisko siebie, że mogą być blisko nic nie mówiąc, a po prostu będąc. Wiedzą również, że ich uczucia i marzenia są tylko dla nich samych, i nie potrzeba ingerencji osób trzecich, które nigdy nie zrozumieją tego, co czuje właśnie podmiot i jego adresat - i to jest piękne, miłość i przyjaźń jest czymś zupełnie indywidualnym, czego nie należy dzielić między innych, bo póki sami nie przeżyją tego właśnie w takich okolicznościach, nie są w stanie pojąć ogromu uczuć i emocji, jakie narastają w takiej chwili. Nic nie jest takie samo, i nigdy nie będzie, wszystko idzie do przodu, a za nami pozostają tylko wspomnienia. Niezwykła praca, niezwykłej autorki.