Pseudonim: cudzy
Imię: Robert
Skąd: Konin
O sobie: Jestem cudzy czyściciel. Chłam podobny do wymiocin.
Napisanych prac:
- wiersze: 118
- publicystyka: 4

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 562 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Odbicie lustrzanej" 04.02.2011
"Zapaść - nowy koniec" 09.08.2013
"Usychanie" 27.10.2013
"Usychanie (faza pierwsza)" 09.11.2013
"Amorfia" 06.03.2014

Inne prace tego autora:
"Daj mi żyć" 25.06.2009
"Homoś" 02.01.2010
"Szatanowi" 14.01.2013
"Rozstanie część IV" 29.12.2009
"Zgasło światło" 06.11.2009


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk
"Nic mi po tym" - Zuzan.

Monolog

stałem się atramentowym chłopcem pragnącym osiągnąć to czego nie osiągnął nawet brykietowy feniks otoczony dotykiem dziecka gwałcę zasady i moralność (otwieram oczy) nie jestem już lunatykiem erekcji zaczynam tworzyć świat od nowa tym razem nie zacznę od światłości tracę włosy łonowe i wszystko to co było nimi zahipnotyzowane



        Dedykacja: dla pragnienia

Płeć: nieznana
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 27.07.2010r.

1     

Wrzos Użytkownik 24 08 2010 (19:25:15)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Jak słusznie zauważył jazzu, atrament odnosi się do pisarstwa. Dla mnie jednak to fajny kontrast z brykietowym feniksem, coś trwałego. To wyjaśnia też dalej sam podmiot liryczny. W jego życiu zachodzą duże zmiany, do których podchodzi może nie z wielkim entuzjazmem, ale już z większą wiarą. Może dosyć niepewnie, ale sam do nich doszedł. W końcu na wszystko przychodzi czas, a zmiany go także wymagają. Podoba mi się taka postawa. Jest bardzo realna. Epitet ‘lunatyk erekcji’ trafny, a pozbywając się go, czuję jak sam podmiot liryczny odzyskuje siły, w głębi jest z siebie zadowolony. Nie zaczynając od światłości to może też tolerować przegraną, nie poddawać się, być mocniejszym. Podoba mi się radykalna zmiana postawy podmiotu lirycznego. I przepiękna puenta zawarta w ostatniej strofie: p. liryczny pozbywa się instynktu pożądania. Ale czy na zawsze? Może i nie, bo włosy jak to włosy, odrastają.

jazzu Użytkownik WPMT 29 07 2010 (11:46:43)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Hm co najmniej ciekawie, gdyż w tym wierszu podmiot odrzuca młodzieńczość, dorastanie. Określa siebie atramentowym chłopcem, co mi akurat się podoba, bo odczuwa się powiązanie z pisarstwem. Też epitet brykietowy do feniksa pasuje i ukazuje jego nowe oblicze. Podmiot przejrzał na oczy, łamiąc powszechne prawa, zyskuje dzięki temu zdolność poznawczą świata, który go otacza. Podmiot już nie idzie za instynktem pożądania, tworzy swój nowy świat, zaczynając hm od końca? Powiem Ci, że zaciekawił mnie ten wiersz, pokazuje nowe światło i buntowniczość, jak w poprzednio komentowanym, ostry język plus dobre wykonanie, cóż zostaje dać mi 6.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9700 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68312 | Użytkownicy: 12451
Online(44): 44 gości i 0 zarejestrowanych: