Czarna jak zmutowana surykatka spacerowała
Ulicą Źle Skrojonych Jedwabi
narzekała że życie ukradło jej osobowość
Umiłowała niechęć
do wszystkiego i wszystkich
w kółko wykorzystywała świat
Oglądając siebie w sklepowych witrynach
dziwiła się że ustawicznie widuje bladą twarz
okrytą welonem wstrętu ludzkiego
Dedykacja: Ewelince ;*
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 13.07.2010r.
Imbir
14 07 2010 (00:13:29)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Bije po oczach subiektywnością i sztandarowym podejściem do tematu wobec niektórych warstw (czy to wiekowych czy społecznych) - ale dzięki temu zyskuje również na oryginalności, ma w sobie polot i wdzięk. I choć główny WYdźwięk pracy jest niezbyt radosny, to miewają w niej i takie momenty, które poprzez ich wyolbrzymienie człowiek zdaje sobie sprawę z tego jak komiczny potrafi być smutek i ludzka codzienność. I niby to wszystko jest ukazane dodatkowo przez różowe okulary, ale to tylko maska, którą podmiot przybiera, aby nie okazać wokół swej słabości i niechęci do życia. Całkiem dobra praca.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(37): 33 gości i 4 zarejestrowanych:
exother, Darksio, Mii, michalslow
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl