Aniele stróżu świata
Nie obwinię Cię już o wojny
O kalekich i ubogich
O głodnych
Chorych
Bitych
O psychopatów
O zboczeńców i morderców
Nie obwinie CiÄ™ o zdrady
O samotność
O huragany
Nie obwinię za brak ludzi a masę skazańców
Za gniew
Za śmierć
Za krzyk i łzy
Nie obwinie Cię aniele za syfy tego świata
Za płacz matek
Śmierć dzieci
Ale dziękuję Ci za to, że upadałeś razem z nami
Ocena: 5.75
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 04.04.2009r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Wzniosłeś się na wyżyny puentą, całość natomiast jest nijaka i na dodatek nawet w tym wymienianiu brakuje jakieś konsekwencji i lekkości, pogodzenia się z tym, a przecież puentę nie mógł wyrzec buntownik nie godzący się na zło tego świata. Całość pozytywna, ale szkoda, że nie ma tu z jednej strony obojętności z drugiej goryczy. Puenta genialna, ale jedno zdanie nie wynagrodzi mi braku emocji przez cały wiersz. Piątka z dużym minusem. Widać potencjał i to, że umiesz obserwować świat, teraz do szlifuj tylko warsztat
Użytkownik ocenił pracę na 6
Skoro napisany został taki wiersz, to ja mogę wyłącznie żądać odpowiedzi na pytanie: I co teraz? Nie dam ci setki, bo nie ma takiej oceny, nie przejdę obok takiego dzieła obojętnie. Więc, co teraz? Nie wiem, ale wiem tyle, że zostawiam szóstkę i dziękuję za wiersz;)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Pierwsze słowo jakie nasunęło mi się po przeczytaniu to: genialny. Prosty, krótki, ale piękny. Ujęłaś w paru wersach wiele tragedii, emocji, to co chyba każdego dzisiaj trapi, a końcówka świetna. Zachwyciłaś mnie i nawet nie wiem jak Ci opisać moje zdanie na temat Twojego doskonałego wiersza. Zgodzę się z mr.Radek odnośnie nawiązania do niezrozumienia pewnych kwestii przez pewnych ludzi. To, że cierpimy nie jest żadnym dowodem na nieistnienie Boga. On po prostu dopuszcza do pewnych sytuacji (ma do tego poważne powody), ale tutaj też nie możemy Go obwiniać za zło, że to On nas karze. Jest różnica między dopuszczaniem, a powodowaniem czegoś. Podsumowując sześć.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Piękne. Po prostu piękne. Ten wiersz wyraźnie nawiązuje do najgłupszych słów używanych przez ateistów: "gdzie był Bóg, kiedy [i tu jakaś ogromna ludzka krzywda]?" - ludzie ci po prostu nie zdają sobie sprawy, że Bóg nie jest od tego, by prowadzić ludzi za rączkę i chronić ich, coby przypadkiem nic im się nie stało - bywa przecież dokładnie odwrotnie, ale ma to swój cel - zahartowanei duszy i przemiana wewnętrzna, byśmy byli w stanie wejść do Królestwa Bożego. Ostatnia zwrotka kojarzy mi się z męką i śmiercią Jezusa Chrystusa, który przecież cierpiał tak mocno, jak nikt nigdy, nie tylko fizycznie, ale też psychicznie i duchowo, i to za nas, marnych, grzesznych ludzi; w ten sposób utożsamia się z nami, a ponadto utożsamia nas z Nim - właśnie przez takie ludzkie, solidarne wręcz, cierpienie, które On, Bóg, dla nas znosi. Metafora anioła stróża jak najbardziej pasuje do postaci Chrystusa, ponieważ jest dla nas najlepszym opiekunem i za Jego sprawą otrzymujemy na ziemi potrzebną nam pomoc. Wiersz - powtarzam - jest piękny, Szóstka.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(35): 31 gości i 4 zarejestrowanych:
exother, Darksio, pasieczny14, Mii
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl