warto go przeczytać
Pseudonim: Bartloromeo
I wszystko nie działa
niech przeklęta będzie
ta chwila wspaniała
i błogosławione seminarium mury,
gdzie w próżnej modlitwie
wznoszę ręce do góry.
Powołanie się we mnie objawiło.
Tylko ono mogło zagłuszyć miłość
i zapomnieć, i uwierzyć że ta droga
zbliża mnie do Boga,
aby tylko nie pytać dlaczego
dołączyłem do kościoła Chrystusowego.
Może komuś pomogę
wskażę drogę na której wyczerpały się
me radości i siły
gdzie resztki nadziei się wytliły.
Łzy już się mi dawno skończyły,
radość odczuwam jedynie na widok mogiły
nawet me święcenia kapłańskie
i awansy plebańskie
i lata doświadczenia
nie mogą ugasić w mym sercu pragnienia.
To było zaledwie dziesięć lat temu
jak pod się duchowemu uniesieniu.
Myślałem że zrozumiałem.
Bo w życiu nikt na Ciebie nie czeka
to przekleństwo każdego człeka.
Dziwisz się czytelniku miły?
To księdzu najczęściej brakuje siły.
Me włosy posiwiały kiedyś byłem wysoki
teraz jestem mały i zgarbiony,
światem przerażony,
nie udało się mimo prób wielu zdobyć jej miłości
głupi jestem w swojej szlachetności
ważniejsze było jej uczucie.
Boże Chyba na złość dałeś mi współczucie,
ale muszę żyć i działać
póki duch nie wyjdzie z mego ciała.
Czuje coraz więcej słabości
stałem się starcem z miłości.
Wszystko we mnie umarło,
co krzyczeć umiało dawno się wydarło.
Pozostało jedynie szeptanie
jako odpowiedź na nie.
Ja to wiem Boże że mnie usłuchać nie możesz
że pragnę jedynie śmierci,
choć Twój wzrok z obrazów
się we mnie wierci.
A ja chce zasnąć
i się położyć
i nigdy przenigdy już nie ożyć.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 18.06.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46599 | Użytkownicy: 3568
Online(34): 30 gości i 4 zarejestrowanych:
exother, Darksio, pasieczny14, Mii