ze znudzeniem
spoglÄ…dam na oczy
koloru nijakiego
dłonie delikatne
tak znienawidzone
usta umalowane krwiÄ… mojego serca
ironicznie szepczesz
że nie odejdziesz
że kochasz
zamykam drzwi
ale i tak przemykasz siÄ™
przez dziurkÄ™ od klucza
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 18.07.2010r.
Mnie przede wszystkim ujmuje końcówka, która wyraźna jest chyba przede wszystkim dlatego, że dwie pozostałe strofoidy są blade i po prostu słabe. Wiem, że trudno zamknąć się na metafory, które już kiedyś czytało się, trudno odnaleźć coś nowego znaleźć w sobie, gdy znane słowa najbardziej pasują do danego obrazu. A jednak trzeba, można inspirować się czyimś wierszem, ale poezja to sztuka, w której umiejętnością jest odkrywanie czegoś pięknego, autentycznego, ciekawego, a także swojego wnętrza.
Imbir
19 07 2010 (20:21:12)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Prosta praca o miłości, która trwa bez ustanku, pokonuje każde przeszkody, nawet niechęć i obojętność. I mimo, że jest to dosyć schematyczne podejście do tematu, to nie razi mnie to w ani jednym miejscu - utrwalone w literaturze schematy potęgują tylko wrażenie codzienności i obecności problemów miłosnych w życiu każdego człowieka. Język prosty, metafory choć nie górnolotne, to i tak przyjemne i odpowiednie do stylu autora.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(32): 29 gości i 3 zarejestrowanych:
exother, Darksio, pasieczny14
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl