Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Franciszek
O sobie: 1. BOB DYLAN 2. MARZENIA 3. FLORENCJA 4. MIŁOSZ 5. MARLBORO
Napisanych prac:
- wiersze: 11

Średnia ocen: 4.5
Użytkownik uzyskał: 29 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Czas" 24.04.2011
"Na Kaźmierzu" 11.08.2011
"Na przekór patrzę" 08.02.2012
"Między snem a marzeniem" 04.05.2011
"Warto wierzyć?" 28.04.2011

Inne prace tego autora:
"Na przekór patrzę" 08.02.2012
"Stromizna" 01.06.2011
"Przyjacielu" 03.02.2012
"Czas" 24.04.2011
"Pożegnanie" 27.04.2011

Najlepiej ocenione wiersze (30 dni):
"Styks" - dusfluran - 6
"Próg" - Zoso - 6
"Medulla oblongata - core..." - quovadis - 6
"Kocham cię za ścianą" - .moniaa. - 6
"Białe Wargi" - Zoso - 6

Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Kiedy" - Potwór_spod_łóżka
"Niebiesko-żółta flaga" - pisarkownica
"Nadchodzi cisza" - Dawied
"Tylko jeden świt" - Szary sweter
"Jeleń" - Marionetka
"Styks" - dusfluran
"Jądro pionierowe" - TheAnka
"*** (My-)" - Eska-floreska
"Genus" - odzawsze
"Zaproszenie" - Potwór_spod_łóżka

Między snem a marzeniem

Stawiając te nadziemskie królestwa
na ciekawego,szarego umysłu wadze.
Ciągle widzę płynną równowagę,
więc szukam głębi tego stanu.

Przekraczając progi pierwszego
dostaję boską koronę utopijnych pragnień,
a w drugim bez zbędnych uzasadnień
jestem wymyśloną różnobarwną postacią.

Jako pan wszechrzeczy stwarzam i rozumiem.
Trywialne, lecz w prostocie widzę piękno,
a gdy staje się marionetką
każdy następny krok jak zagadka.

Dzienny wymiar gdzie każdym bohaterem
staje się od kaprysu jednocześnie.
Nocna dolina gdzie zmarłych zbyt wcześnie
odwiedzam, dotykam lub staje się nimi.

Samodzielne, dopełniające się wzajemnie.
Są jak rodzeństwo słońca i księżyca.
Bez nich egzystencjalna tajemnica
nie wołałaby by o niej pisać.



Ocena: 5
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 04.05.2011r.

1     

Zoso 06 05 2011 (00:32:39)

Użytkownik ocenił pracę na 5

(Cholera jasna pisałem Ci komentarz chyba z 20 minut i sobie zamknąłem stronę, więc piszę od nowa - musiałem gdzieś wylać irytację)

Franciszku więc!
Hipnotyzujesz słowem po północy w taki sposób, że mam siłę napisać komentarz od nowa.
Stawiasz pytanie o cienką granicę pomiędzy snem i marzeniem. Sam zastanowiłem się gdzie ta granica leży i jak jest długa (albo i krótka, ale nie o tym chciałem pisać).

Na umysłowej szali zwykły człowiek w postaci podmiotu lirycznego stawia niebiańskie, ogromne królestwa. Królestwa myśli.
Zaczynasz równowagą, zaczynasz płynnością i zaczynasz szukaniem głębi. Bardzo lubię to słowo - głębia. Właśnie ową twój utwór posiada, świetna pozycja do czytania i oceny zaraz przed snem.

Swoją drogą synonim snu to "marzenie senne", więc może między jednym a drugim owej granicy nie ma, a jeden z drugim się zazębia..

Druga strofa jest dalszym wejściem, ukazujesz każdą stronę wagi. Po lewej pan i władca wszystkiego, senny król w koronie najskrytszych pragnień. Po prawej zaś różnobarwna postać, nieznana w świecie snu, wymyślona, anonimowa. Ciekawe zestawienie, można to porównać z życiem. Raz jesteśmy na przysłowiowym świeczniku, raz w cieniu, na outsidzie, gdzieś w głębi. Interesująco.

W trzeciej strofie widzę świadomy sen! Pewnie dlatego, że interesowałem się nim długo. Widzę go w dwóch pierwszych wersach, a 2 ostatnie są przejściem w "sen zwykły". Raz podmiot liryczny planuje, rozumie, stwarza, rachuje, decyduje o wszystkim i wszystko rozumie. Raz... jesteśmy po prostu rwani wichrem emocji i każdy dzień jest zagadką. Jesteśmy marionetką życia. Życia właśnie.

Swoim utworem świetnie wplotłeś uniwersalne przesłanie dotyczące życia opisując sen. Bardzo mi się podoba.
W przedostatniej strofie zestawienie dnia i nocy. Spontaniczność dnia, przypadkowi bohaterowie, zbiegi okoliczności, sukcesy "od kaprysu" w dziennym wymiarze. W nocy zaś odwiedzenie zmarłych, miejsce na ducha, miejsce na odpoczynek i przemyślenie całego dnia/życia... nie chcę popaść w zbytnią nadinterpretację.

Ostatnie wersy są swoistym podsumowaniem tytułu. Marzenie i sen dopełniają się. Zamykasz wszystko w klamerkę harmonijnej egzystencji, tonujesz pracę dziećmi słońca i księżyca. Brak błędów, bardzo ciekawe metafory i obrazy wykreowane w twoim utworze.
Masz u nas jeszcze mało prac, więc nie postawię ci maksymalnej oceny, nie mam pojęcia na ile cię jeszcze stać.

Tymczasem ciężko już z moimi siłami na dzisiaj więc stawiam +piątkę i czekam na kolejne prace.
Dobrej.

Tolek Banan 05 05 2011 (20:36:17)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Chciałbym żeby mi się chciało. Napisałbym wtedy dłuższy komentarz. Na pewno nie skupię się na szczegółach technicznych, ale forma dobra, a treść, cóż, oczywista, a jednak świetnie ujęta. Czytałem już chyba jakąś twoją pracę i pamiętam, że mi się podobało. Ta również. Bardzo dobra i bardzo dobre zakończenie.

Zoso 06 05 2011 (00:07:34)
mimo wszystko postaraj się zmusić swoją szanowną osobę do "chcenia". mile widziane dłuższe i bardziej treściwe komentarze uzasadniające wyższą ocenę.
;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(32): 30 gości i 2 zarejestrowanych: exother, Darksio

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl