trzepotanie gołębich skrzydeł
uśpiło mnie w stercie
złoto-czerwonych liści
na ziemskiej posadzce
obumarłam od stóp klonu do dębu
w sekundach łaskotania wiatru
pękło kasztanowe serce
przypieczętowane smakiem jarzębiny
gdzieÅ› za rzekÄ…
szeleściły ciemne włosy
uplecione z rosy powstających wrzosów
tylko rozpalony asfalt
wciąż niezmienny
jak horyzont w kwiecie wieku
Dedykacja: starej ekipie redakcji :*
(bo nowych twarzy nie znam)
Ocena: 2.5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 01.11.2010r.
Wybacz, w tekście kilka literówek.
Użytkownik ocenił pracę na 1
Ancilla,
Spoglądając na teksty z "Najnowsze", rzucił się w oczy tytuł. Pomyślałem - mmmmm, banalnie ale... (przemknął przez moment "deszcz jesienny" Staffa) może chce zaintrygować, przewrotny sztampowy tytuł do nie banalnej treści. Klikam na tytuł, oczom ukazuje się forma wiersza wolnego, zaczynam czytać a wlałbym się wczytywać, kończę zamykam witrynę z grymasem. Po momencie wracam, przystaje znów na treścią. Czytam komentarz Akbr-a -nie, to nie przejdzie tak bez echa.
Wracam do teraźniejszości. Wiersz mnie zbulwersował. Tytuł był nie był w żadnym stopniu intrygującą zapowiedzią, forma nie nadała wierszowi żadnych walorów, a gdzie tu podkreślenie czegokolwiek, może ostania strofa, ale o niej za moment. Wiersz wolny zdaniowy zarezerwowany jest raczej do bardziej skomplikowanych treści, tu wystarczyło nadać mu formę w. sylabicznego z najprostszymi rymami abab. Występuje pewne "bogactwo stylistyczne" (nie, powinno się zestawiać tych słów w połączeniu z tym wierszem) widziałem jakieś dwa porównania, poetyzmy wszystko z pogranicza kiczu, z całą pewnością niezbyt oryginalne. Cóż tu dużo mówić, jeśli nie jest to kicz to balansuje na jego granicy:
- brak harmonii między "stylem" (bardziej odpowiadałoby "manierą") a formą
- banał treści
- środki stylistyczne (była o tym mowa już)
Podsumowując dno. Gorzej wiersz puka w dno od spodu :/ Choć ostatni strofa udana, podoba mi się mówiąc szczerze, ale to zbyt mało by zatrzeć ogólne wrażenie, poza tym aż pot skrapla mi się na czole, kiedy chce ją dopasować do reszty.
Stalówka
Akbar
03 11 2010 (11:50:45)
Użytkownik ocenił pracę na 4
To masz okazję poznać jedną "nową twarz". Witam serdecznie.
Od razu powiem, że utwór jest z pewnością najlepszym wierszem traktującym o jesieni (z tych, które ukazały się w ostatnim czasie). Jest to praca lekka, przyjemna, swobodna i sympatyczna (owszem, lekki smutek jest tutaj wyczuwalny, ale nie przez formę wiersza, a naturę jesieni), bardzo dobrze się go czyta. Nie wyzywa czytelnika na pojedynek, nie wymaga głębokiej analizy (może prócz ostatniego wersu). Jest dobry.
Podoba mi się jego leniwa rytmika, dodaje wiele uroku. Jedyne, co mi tutaj zgrzyta - to tylko opis. Nie wyzwala żadnych emocji, jest po prostu ładny. Nie mówię, że jest to złe podejście, po prostu jakoś to do mnie nie trafia.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(36): 34 gości i 2 zarejestrowanych:
exother, Darksio
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl