Użytkownik ocenił pracę na 5
heh wiersz jak by mówił zupełnie o mnie i tak krótko a jednocześnie dobitnie ujęte... mnie się podoba.
nic dodać nic ująć. podoba mi się, że nie męczysz formy długością, tylko zgrabnie zamykasz co trzeba w kilku wersach. brawo:)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Wiersz cudowny. Ma w sobie głębię. Smakuję go powoli i dokładnie, delektuję się każdym wyrazem. Poruszyła mnie tematyka utworu. Zakończenie świetnie podsumowuje całość. Nic dodać nic ująć, doskonale.
Dziękuję wam bardzo ;)
Do Astrali: Dla wyjaśnienia... Tomkowi nie chodziło o ten wiersz. Dostałem wyróżnienie w konkursie Victora, ale za trzy inne i nie wiem czy będą wydrukowane... może. :)
Użytkownik ocenił pracę na 6
"Jak wino im starsze tym lepsze" - to mi trochę psuje ten piękny, naprawdę piękny wiersz. Ale nie zważając na ten jeden wers, który w gruncie rzeczy nie jest taki zły - całość mi się naprawdę podoba, z resztą, w Victorze już go dość pochwalili moim zdaniem ;p Jestem pod wrażenie, z resztą, dobrze wiesz, jak działają na mnie wszystkie Twoje wiersze.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Fantastyczny rewelka po prostu i daje 6
Użytkownik ocenił pracę na 6
Nawet nie wiesz jak mnie ukontentowałeś tym, że umieściłeś swój utwór na portalu. Przyjmij ode mnie gratulacje, że Twój wiersz dostał wyróżnienie w konkursie gazety "Victor". Ale teraz do rzeczy. Co ja tu widzę? Niezwykle fantastyczny tekst o ludzkim istnieniu, który do mnie trafia tak bardzo, że się zadumałem przy nim i wydałem w końcu z siebie "ahhh". Pierwsza strofa opowiada o wątpliwościach natury metafizycznej, których nie jest się stanie pojąc rozumem ani jakąś inną rzeczą, która istnieje na tym świecie. Ukazując atom, najmniejszą część, z której zbudowany jest wszechświat, jako wroga niejako postawiłeś tezę, że nic tak naprawdę nie jest takie jak się nam wydaje. Bo przecież świat tych drobinek kieruje się innymi prawami niż nasz. A czy uczucia należą do któregoś z nich? Nie dajesz nam konkretnej odpowiedzi i to skłania czytelnika do myślenia. W późniejszej części utworu ukazujesz żal do tego, co materialne, co istnieje tu i teraz. Starasz się uświadomić, że wszędzie, gdziekolwiek spojrzymy istnieje zawiść ludzka, która nie zna granic. Metafora jadu skłania adresata do przemyślenia tego, co jest ważne, jakie wartości dominują na tym skalanym świecie. Porównanie miłości przyprawiło mnie o lekkie zdziwienie, bo napisałeś coś, co nie jest szablonowe. Miłość bez smaku... czyżby podmiot liryczny zwątpił we wszystko co wierzył? Czy jego idee już upadły z wiekiem, czyli na przekór temu, co uczy nas życie? Ostatnia strofa jest niejako uwieńczeniem rozmyślań ja lirycznego, ponieważ widać wyraźnie okrutność tego, co otacza podmiot. Całość daje do myślenia, sprawia, że należy się zastanowić co jest słuszne, a co nie? Jak dla mnie wiersz na 6. Napisałeś coś, co jest dziełem uniwersalnym i ponadczasowym. Brawo.