możliwe że umiałaś chodzić
tak
by nie zbudzić cienia
a oczy twoje
na podobieństwo kropel
deszczu
rozmywały barwy
pamiętasz jak purpurowy
smak
pomógł splątać dłonie?
- motyle skrzydłami strącały z brwi zmartwienie -
nie wiem ile powinno trwać
bycie
przy samych sobie
i czy krawędzie wieczności rozmyje
jeden uśmiech
nie znam też siły wypadkowej
naszych źrenic
ale czy nie zapomnisz ugłaskać
mojej dumy
gdy zechcę odejść?
Dedykacja: przyjaźni - dzięki przyjaźni - poprzez przyjaźń - Marice, całkowicie
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 28.07.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Nie znam Twojego stylu pisania, ale (odgapiając [nie ma takiego słowa] od Ciebie) czuję, że to właśnie wiersz w Twoim stylu. A tak na serio, to ten utwór jest świetnym przykładem tworzenia oryginalnego, czegoś specyficznego, czegoś co przypisujemy jednemu artyście. Tak jak mówimy - styl Kochanowskiego, styl Sienkiewicza... kto wie czy za 50 lat nie będzie stylu amy coś tam. Ogólnie bardzo pozytywnie, ale jak to ja przyczepić się muszę. Lekko ukuło mnie powtórzenie czasownika "rozmyć". Przedostatnia strofa jakoś tak za mądra. Nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi czy nie, ale... ale i tak tego nie biorę oczywiście pod uwagę podczas oceny. Wiersz jest hmmm krótki. Dość krótki, może za krótki? Mam mały niedosyt. Ogólnie ładnie, prosto, czasami mało płynnie, ale ciii.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(37): 36 gości i 1 zarejestrowanych:
exother
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl