Użytkownik ocenił pracę na 6
Matka ukazana w nieco innym świetle. Bravo. Ciekawe metafory nadają wierszowi jeszcze lepszego smaku. Puenta jest i to mocna. Jak wspomniano wcześniej, 5 strofa jest świetna. Nie zgadzam się z Voolf. Jestem pod wrażeniem. 6.
Użytkownik ocenił pracę na 2
"nigdy nie zawiesi pól" - co to w ogóle jest? Metafory do mnie nie przemawiają. Całość brzmi jak jakaś bajeczka - czytając nie czuję puenty, zaczepienia w uczuciach, czegokolwiek uczuciowego. Czegokolwiek, co by tu nadawało smaku. Całość nie jest nawet wyobrażalna, nie umiem sobie poradzić z takim tekstem - tu czegoś brakuje, to jest niepłynne, niepoetyckie. Więc to było na temat odczuć, teraz na temat budowy. Zdecydowanie nie jestem za używaniem w takich wierszy znaków interpunkcyjnych, czy też dużych liter - odbiera to trochę bardzo istotnego syfu z moich rozmyślań. Brak kropek daje mi większą swobodę w czytaniu, przetrawieniu i dodawaniu do tego wszystkiego własnej chorej filozofii. "bajki już nie chcą mówić" iście koszmarna, źle wyważona i dobrana metafora, gryzie się z całością, dla mnie jest denna i łeeee, w ogóle. "Łzy płoną." - to brzmi nazbyt infantylnie i głupkowato; przejadło mi się, czytałam o płonących łzach o wiele razy za dużo. Całość jak dla mnie jest niepłynna, ciężka, nie przemawia do mojego umysłu, ani wyobraźni; zdecydowanie ten wiersz jest słaby, bynajmniej jak na mój gust. Zmieniłabym sposób patrzenia na pisanie i wiersze, bo ten jest tj. nie po mojemu. No cóż, nie każdemu [jak widać - komentarze niżej] musi się podobać dokładnie taki sam styl myślenia, pisania, i w ogóle. Tamtadamtam.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Piąta strofa jest perfekcyjna. To jest to, co najbardziej podoba mi się w utworze. Ze względu na małe zgrzyty, reszta trochę słabsza. Zastanawiam się nad oceną... Za wyżej wspomniana strofę, należałaby Ci się 6, ale...
Ładnie, choć nie doskonale, ale muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem, że w twoim wieku potrafisz tak pisać...Pozdrawiam:)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Niektóre metafory naprawdę piękne, no i całość ogólnie jest dobra oraz spójna.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Kurde pierwsza strofa mnie przygniotła i rozczarowała. To nie jest żadna filozofia poskładać wyrazy i zrobić z tego metaforę. Przenośna ma nadać mgiełki tajemnicy, pozwolić lepiej wyrazić jakąś myśl, zgłębić twoją wrażliwość, a nie pochwalić się jak pięknie potrafisz luźne domysły snuć. Kurcze to nawet dobre by było, ale nie tak nagromadzone. Potem przelatasz naprawdę fajne momenty z nijakimi. Postawione pytanie jest strasznie wtórne. Puenta niezła, np to: Układam zszargane wspomnienia - układam nadaje w pewien sposób dynamizmu, który rozluźni takie przeładowanie, ale potem zamiast zszarganych wspomnień powinna wejść solidna metafora, bardziej oryginalna albo chociaż ciekawszy epitet, a potem podeprzeć to porównaniem. To tylko przykład na to jak walczyć z czymś co w pierwszej strofie Ci się przydarzyło. Oczywiście możesz pisać sztukę dla sztuki, ale wtedy wolę ironie, sarkazm i nabijanie się ze wszystkiego.