Pseudonim: odzawsze
Skąd: Giżycko.
O sobie: Są więzienia gorsze od słów
Napisanych prac:
- wiersze: 6
- proza: 1

Średnia ocen: 3.5
Użytkownik uzyskał: 108 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Nasz portret" 10.05.2013
"Chwila" 12.05.2013
"Podyktowane nam" 01.01.2014
"Malinowe niebo" 29.11.2013
"Umieram z przedawkowania" 04.04.2014

Inne prace tego autora:
"Malinowe niebo" 29.11.2013
"Umieram z przedawkowania" 04.04.2014
"Chwila" 12.05.2013
"Nasz portret" 10.05.2013
"Matematyka na wesoło" 25.10.2014


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Malinowe niebo

Truskawki owijałam pergaminem za mocno chciały dotknąć świata i miały barwę malinowego nieba chowałam je przed słońcem wyprowadzałam na spacer, na zimę folią przykrywałam grządki nikt mi nie powiedział, że na malinowe niebo też wstępują chmury i słońce kropli deszczu nie ogrzeje na dnie



Płeć: kobieta
Ocena: 3.667
Liczba komentarzy: 3    
Data dodania: 29.11.2013r.

1     

subtelny demon Użytkownik WPMT 02 12 2013 (22:00:45)

Użytkownik ocenił pracę na 2

Truskawki owijałam pergaminem
za mocno chciały dotknąć świata
i miały barwę malinowego nieba


Dwa pierwsze wersy zwiastują coś ciekawego, innego, w tym dobrym, zachęcającym do lektury znaczeniu. Tymczasem psujesz to wrażenie już w trzecim wersie, zestawiając truskawkę z maliną. To jak zestawianie czerwonego z różowym, które kopie po oczach. To jest nieznośnym poprzez bliskość podobieństw: kolorów i smaków, to jak powiedzieć, że agrest jest tak zielony jak ogórek. Co prawda nie do końca, ale na bardzo podobnym poziomie co Twoja metafora. Poza tym to jakiś okropny krypto-pleonazm. Jestem absolutnie, absolutnie na nie!

chowałam je przed słońcem
wyprowadzałam na spacer,
na zimę folią
przykrywałam grządki


Kolejny absurd. Z jednej strony wyprowadzasz swoje truskawki (czymkolwiek są, dajmy na to, że uczuciami, co zresztą jest nieistotne dla mojej uwagi) na spacer, z drugiej przykrywasz je folią NA GRZĄDCE. No to jak jest: są zerwane czy też rosną na grządce? Bo chyba nie podmiot nie wyprowadza na spacer całego ogródka, nie jest też w stanie odwrócić czynności zrywania owoców z krzaczka.

nikt mi nie powiedział,
że na malinowe niebo też wstępują chmury


Piszesz o truskawkach, a tu - bach! - znów to nieszczęsne malinowe niebo. Czym ono jest dla podmiotu? Czym jest dla truskawek? Czuję się trochę jak w tych odmóżdżonych bajkach, które serwują teraz nieletnim w ramach dobranocek.

i słońce kropli deszczu nie ogrzeje na dnie


Może to być dla Ciebie szokiem, ale Twój wiersz nie posiada zakończenia. Jest tylko wers z niepoprawną gramatycznie składnią i jakieś dno, o którym nikt nic nie wie. Czego to jest dno? Jak ma się to do truskawek, jaki wniosek, jaka myśl, konkluzja, refleksja? Gdzie w tym wszystkim podmiot? Jak on czuje?

Co do formy:

chowałam je przed słońcem
wyprowadzałam na spacer(,)
na zimę folią
przykrywałam grządki

Strofoida zawiera trzy czynności (chowałam, wyprowadzałam, przykrywałam), dlaczego więc stosujesz tylko jeden przecinek (w dodatku zupełnie niepotrzebnie, gdyż koniec wersu świetnie funkcjonuje jako intuicyjny znak interpunkcyjny)?

Nie wspomnę o lewitującym wersie-nie-zakończeniu.

Treść: 2.
Forma: 3.

Przemyśl i spróbuj przeredagować. Chętnie zerknę raz jeszcze, tylko napisz na WP.

Lauren Yer Użytkownik wpmt 01 12 2013 (16:18:38)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj.

Urzekłaś mnie. Dostrzegam w Tobie ogromny potencjał. Świetny pomysł na ujęcie sprawy przemijania, przeszłości, minionych decyzji i błędów. Twój utwór interpretuję w ten sposób: ta truskawka to pewnego rodzaju jakaś decyzja, z którą podmiot liryczny musi trwać, żyć, pielęgnować, aż tu nagle dzieje się coś niespodziewanego, co daje mu do zrozumienia, że postąpił źle, że coś się nie powiodło ( co, moim zdaniem, odzwierciedla trzecia strofa). Widać, że miałaś bardzo dobry pomysł na puentę, ale chyba brak weny sprawił, że nie do końca dobrze ubrałaś to w słowa. Przemyśl to.
Proponowałabym całkowicie usunąć przecinki z pracy - mieszają tylko i wprowadzają chaos; po prostu są zbędne, przeszkadzają.
Tak na osłodę jeszcze - bardzo dobry tytuł: nie zdradza treści przed przeczytaniem, nie podaje wszystkiego jak na tacy, a jednocześnie swietnie pasuje i brzmi.
Podsumowując:
Ocena za formę: 4
Ocena za treść : 6-
Czyli dzisiaj ode mnie piątka na Twoje konto :)

Pozdrawiam.

SunDropLady użytkownik 01 12 2013 (11:54:49)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Witaj.
Muszę przyznać, że podoba mi się Twój wiersz. Jest słodki, ale nie przesłodzony. Bije z niego subtelność, a sam pomysł z truskawkami owijanymi pergaminem jest plastyczny i oryginalny. Niespotykane skojarzenia takie jak wyprowadzanie truskawek na spacer, przykrywanie ich przed słońcem pasują tu niemal idealnie. Niestety końcówka jest już słabsza "nikt mi nie powiedział,
że na malinowe niebo też wstępują chmury
i słońce kropli deszczu nie ogrzeje na dnie" - nieprzemyślana puenta burzy obrazek, który wykreowałaś we wcześniejszych zwrotkach. Mimo wszystko jest naprawdę dobrze, zarówno jeśli chodzi o treść, jak i o formę. Chciałabym tylko, by wiersz był nieco dłuższy i w sposób pełniejszy ukazał niebanalne motywy i obrazki, które tu zaledwie zarysowałaś. Zakończenie też nie do końca mnie przekonało, ale jestem za tym by za treść dać 4, a za formę 5. Średnia wyliczona to 4.5, ale skala tego nie uwzględnia więc jestem w kropce. Potraktuj to, że moją końcową oceną jest 4+. Pozdrawiam serdecznie,
Sun


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(19): 19 gości i 0 zarejestrowanych: